Początki polonizacji gier na konsolach

Początki polonizacji gier na konsolach

Krzysztof Grabarczyk | Dzisiaj, 10:00

Kiedyś żyło się graczom inaczej, praktycznie wszystkie gry dostępne na konsolach trafiały na rodzimy rynek w zagranicznych wersjach językowych, nie było wówczas mowy o ich polonizacji. Tylko, czy Super Mario Bros., Contra, Castlevania, Duck Hunt i reszta ferajny z kultowego Pegasusa wymagała jakiekolwiek języka pisanego? Nie. Lokalizowanie gier wyrosło wraz z konkretnymi gatunkami, wymagającymi tekstu, w przywołanym Mario występuje kilka słów, w produkcjach fabularnych i strategicznych ich ilość pęcznieje. 

Główna zawartość, dialogi, części pisane, tj. opisy przedmiotów i zadań, dubbingowanie, wszystko urosło w siłę wraz z postępem technicznym, a co za tym idzie, kreatywnością, wzrosło zapotrzebowanie na tłumaczy językowych. Dzisiaj, gdy piszemy o polonizacji gier z metką Nintendo, warto cofnąć się do czasów, gdy widok polskich słów w okienkach dialogowych zadziwiał. W latach dziewięćdziesiątych pojawiły się już gry z językiem polskim na komputerach osobistych (np. Franko). W 1997 roku, gdy świat oszalał na punkcie Final Fantasy VII, dla wielu pierwszej produkcji w RPG w karierze, PlayStation nie oferowało gier przełożonych na rodzimy język, i jeszcze przez lata ten stan rzeczy się nie uległ zmianie. Oryginalny PSX przetarł ścieżki do polonizacji gier na konsolach, warto więc przyjrzeć się historii dystrybutorów, rażącej skali piractwa oraz opłacalności lokalizowania gier u kresu XX wieku, co tutaj dużo pisać, lekko nie było. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Debiut PlayStation z 3 grudnia, 1994 roku uznano za jeden z trzech najważniejszych momentów w historii elektronicznej rozrywki. Dwa lata później, firma Sony Poland zapowiedziała oficjalną dystrybucję konsoli w Polsce. Pamiętam erę, gdy na dzielni rządził ten u kogo pod kineskopem stało małe, jasnoszare pudełko. Z biegiem czasu posiadaczy PlayStation przybywało, nie przybywało za to zysków ze sprzedaży gier. Dane z drugiej połowy lat 90. nt. faktycznej sprzedaży oryginalnych kopii software'u w PL są bardzo trudne w oszacowaniu. 

Czas na imprezę

undefined

Fakt pojawienia się PlayStation w ofercie Sony Poland nie sprawił, że gry były lokalizowane. Jak podaje StrefaPSX, w pierwszych latach zaczęły pojawiać się wydania z dołączoną instrukcją w języku polskim. Przedstawiciel SP w 1998 roku zaznaczył, że dystrybutor miał plany związane z lokalizacją "jakiejś przygodówki" - przy spełnieniu określonych warunków. Nigdy nie zdradził o jakich warunkach była mowa, można tylko snuć przypuszczenia, że bazową przeszkodę stanowiło piractwo. Wybór pomiędzy ceną sugerowaną za tytuł, często przekraczającą dwieście złotych, a kopią za kilkukrotnie mniejszą sumę dla wielu użytkowników wydawał się oczywisty. Oficjalnie, po polsku na PlayStation, przed 2000 rokiem nie zagrał nikt, nieoficjalnie, setki, być może tysiące graczy ujrzały i usłyszały menu, dialogi i głosy aktorów brzmiących w naszym języku. Wszystko dzięki niezależnym tłumaczom, najczęściej zza wschodniej granicy, którzy usilnie starali się o zlokalizowanie gier dla tej części Europy. Jedną z gier, które doczekały się "autorskiej" polonizacji było Nightmare Creatures II, jakość dubbingu i samego tekstu, była wprawdzie amatorska, lecz imponował już sam fakt rozgrywki po polsku. Na konsoli. 

Według informacji dostępnych na łamach cenionego serwisu, Strefa PSX, za jedną z pierwszych gier, jakie ukazały się po polsku uznaje się Jungle Book: Groove Party (2001), wydane na obie konsole PlayStation. Co ciekawe, okładka nie zdradzała, że w tytule jest do wyboru polski języki, do tego z dubbingiem wynajętych aktorów. Gra, choć nie zyskała medialnego rozgłosu, ani nie zapisała się w historii ze względu na jakość, pozostaje kamieniem milowym rodzimych lokalizacji, punktem zwrotnym, dzięki któremu w następnych latach polonizacja gier spowszedniała na tyle, że brak wersji PL wymaga ingerencji graczy oraz mediów, jak w przypadku petycji o polską wersję zapowiedzianej na ten rok gry Tomb Raider: Legacy of Atlantis. Drugi co do kolejności remake oryginalnej przygody Lary Croft tworzony rękoma polskich twórców, prawdopodobnie, nie otrzyma rodzimej lokalizacji. Przy czym warto pamiętać, że decyzje te płyną od zamawiającego (Amazon, Embracer Group). W tej kwestii deweloper, Flying Wild Hog, jest wyłączony z jakiejkolwiek decyzyjności.

Lepsze czasy

undefined

Za czasów PlayStation 2 udało się wydać kilkadziesiąt tytułów z opcją wyboru języka polskiego, tymczasem oryginalny Xbox nie dostał żadnej zlokalizowanej po naszemu produkcji. Powód? Konsola oficjalnie nie miała w Polsce premiery. Oficjalnie, Xbox pojawił się na sklepowych półkach dopiero w 2004 roku, dwa lata po globalnym debiucie platformy. Dopiero następna generacja, zapoczątkowana przez Xboxa 360 przyniosła już znaczące efekty w zakresie polonizacji dużych premier. Halo 3, Devil May Cry 4, Dead Space, Ninja Gaiden, czy Mass Effect - stanowią ledwie cząstkę długie listy gier, najczęściej w polskich wersjach kinowych. Dużo więcej gier zlokalizowano także na PlayStation 3, np. w Uncharted 2: Pośród Złodziei usłyszeliśmy jedną z legend polskiego dubbingu, Jarosława Boberka, świetnie wypadły również gry spod znaku Ratchet and Clank, Killzone czy inFamous. W tyle daleko pozostawało Nintendo, pomimo obecności krajowego dystrybutora, Lukas Toys, Entertainment Systems Poland, także Świata Nintendo i Conquest Entertainment. Wraz z trwającą od kilku miesięcy kadencją konsoli Switch 2, wreszcie możemy rozegrać wyścigi w Mario Kart World, lub rozbijać kopalnie pięściami Donkey Konga. A przecież jeszcze tyle przed nami, nawet firma Capcom, dzięki pojawieniu się polskiej dywizji, postarała się o polonizację Resident Evil: Villag oraz remake'u Resident Evil 4. Myślę, że całościowo, zmierza to wszystko w dobrym kierunku. 

Krzysztof Grabarczyk Strona autora
Weteran ze starej szkoły grania, zapalony samouk, entuzjasta retro. Pasjonat sportów siłowych, grozy lat 80., kultury gier wideo. Pisać zaczął od małego, gdy tylko udało mu się dotrwać do napisów końcowych Resident Evil 2. Na PPE dostarcza weekendowej lektury, czasem strzeli recenzję, a ostatnio zasmakował w poradnikach. Lubi zaskakiwać.
cropper