Piotr Rozbicki Piotr Rozbicki 08.04.2018
Temat Tygodnia - PlayStation 5 nabiera "kształtów"
7966V

Temat Tygodnia - PlayStation 5 nabiera "kształtów"

Im dalej w 2018 rok, tym gorętsze informacje odnośnie konsol kolejnej generacji. Nic oficjalnie, nic konkretnie, nic, co miałoby potwierdzenie w faktach. A jednak - w każdej plotce kryje się ziarno prawdy, a już zwłaszcza w takiej, jaka pojawiła się w tym tygodniu.

Nie ma co ukrywać - ostatnio dużo przeróżnych informacji i analiz odnośnie PlayStation 5 przewija się w mediach, a my, dziennikarze, łapiemy się każdego takiego kęsa informacji niczym sępy.

Więcej na ten temat w:

PlayStation 5 ze szczegółami specyfikacji. Znane źródło podaje konkrety!

Tym razem jednak ważniejsze od daty ewentualnej premiery urządzenia (o czym zresztą już pisałem wcześniej) jest jego rzekoma specyfikacja. Zanim jednak do niej przejdziemy, zbadajmy źródło, z którego pochodzi przeciek.

Plotki, ploteczki...

Jak już wspomniał w swoim newsie Wojtek, redakcja SemiAccurate odpowiedzialna za rewelacje, ma już na koncie kilka dużych i trafnych przecieków dotyczących konsol. Faktycznie, strona ta swego czasu opublikowała informacje odnośnie konsol bieżącej generacji, które później się sprawdziły. Ma też na swoim koncie wiele innych trafnych przecieków dotyczącej branży technologicznej.

Mimo wszystko, wciąż traktowałbym te rewelacje ze sporą rezerwą. Wszak w samej nazwie serwisu kryje się założenie, że czasem im się uda trafić, a czasem nie. Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że to strona całkowicie niemal poświęcona tego typu technologicznym "plotkom" i wiele z ich rewelacji się nie sprawdziło (np. informacja o tym, że Nvidia porzuci rynek kart graficznych czy data premiery PS4). Źródła przecieków trafiających do SemiAccurate są różne i oczywiście nieznane, ale można przyjąć, że ten konkretny znajduje się nie w samym Sony, tylko bardziej wśród firm produkujących gry, do których japońska korporacja miała już jakoby wysłać dev-kity PS5.

Mocno dyskusyjne wydaje się używanie w artykule nazwy "PlayStation 5/Next". Do tej pory Sony trzymało się tradycyjnej numeracji i raczej mało prawdopodobne by tym razem miało się to zmienić. "Next" jest prawdopodobnie bardziej nazwą kodową projektu i w finalnej prezentacji sprzętu się nie pojawi.

Dyskusyjna jest też sugerowana data debiutu konsoli. SemiAccurate nie wyklucza nawet 2018 roku, opierając się na tym, że do developerów third party wysłano wiele dev-kitów. Trochę bzdurna przesłanka, zważywszy na fakt, jak długo trwa obecnie cykl produkcyjny gier i kiedy de facto mogą się pojawić produkcje, które robiono na tych dev-kitach. To może być równie dobrze i 2021 rok.

...a wśród nich ziarno prawdy?

Są jednak inne informacje z tego przecieku, na które warto zwrócić uwagę. Jeśli chodzi o CPU, to PS5 ma jakoby bazować na 8-rdzeniowym AMD Zen, zaś grafika to AMD Navi. AMD potwierdziło że Zen 2 (czyli jednostka, która faktycznie mogłaby zapewnić skok jakościowy na miarę nowej generacji) będzie w produkcji dopiero pod koniec roku. Z drugiej strony, niewykluczone, że dla konsoli Sony przygotowany został dedykowany układ wykonany w technologii 7nm (czyli tak, jak docelowo Zen 2), co skutkuje bardziej wydajnym i mniej prądożernym procesorem. 

CPU było największą wadą PS4, więc można teoretycznie zakładać, że właśnie na tym skupili się inżynierowie przy pracach nad następcą. Oczywiście, na samym końcu o ostatecznych specyfikacjach jak zwykle zadecyduje cena produkcji oraz cena, za którą Japończycy będą później sprzedawać swój sprzęt.

Inny element tego przecieku połączony z powyższymi informacjami o CPU zaczyna składać się w jedną sensowną całość i świadczyć mimo wszystko o potencjalnej trafności tych informacji. PS5 ma być tworzone od podstaw z myślą o wirtualnej rzeczywistości. Nie jest tajemnicą, że choć szaleństwo na punkcie VR było pompowane niewspółmiernie do ostatecznych efektów, to Sony z całego tego ambarasu wyszło najlepiej, oferując dobry sprzęt oraz zaplecze do jego obsługi za niewygórowaną cenę. Jeśli Japończycy mają dalej inwestować w VR, to ich konsola potrzebuje właśnie mocnego CPU. 

Czekamy na więcej

SemiAccurate lubi się chwalić trafnością swoich predykcji, daleki byłbym jednak od wyciągania pochopnych wniosków. Osobiście nie wierzę w premierę w 2018 roku, co nie zmienia jednak faktu, że właśnie pod jego koniec Sony może po raz pierwszy pokazać sprzęt światu. Natomiast kwestia CPU i powiązanego z nim wsparcia dla VR ma jak najbardziej sens. Zwłaszcza, że w tej generacji japońska korporacja celuje w tworzenie infrastruktury połączonych ze sobą urządzeń. Obecnie produkty z rodziny PlayStation (PS4, PS4 Pro, PS VR) zaspokajają potrzeby różnych grup docelowych jednocześnie nie dzieląc w ich w sztuczny sposób i zapewne do tego będzie również dążyło Sony w kolejnej odsłonie swojej konsoli.

Pozostaje jeszcze palące pytanie - jaką odpowiedź szykuje w tym czasie Microsoft...?

 

Tagi: amd playstation 5 ps vr Sony