Fallout

Nie tylko Fallout. 9 najlepszych seriali post-apo ostatnich lat 

Kajetan Węsierski | Dzisiaj, 21:30

Postapokalipsa od lat ma się w serialach wyjątkowo dobrze. Zniszczone światy, upadłe cywilizacje i bohaterowie próbujący odnaleźć sens w nowej rzeczywistości wciąż działają na wyobraźnię - niezależnie od tego, czy mówimy o wielkich budżetach, czy bardziej kameralnych historiach. Nic więc dziwnego, że po sukcesie Fallouta wiele osób zaczęło rozglądać się za kolejnymi tytułami utrzymanymi w podobnym klimacie.

Problem w tym, że łatwo wrzucić wszystko do jednego worka. Tymczasem seriale post-apo potrafią być bardzo różne - jedne stawiają na brutalne przetrwanie, inne na relacje między ludźmi, a jeszcze inne na czystą metaforę i komentarz społeczny. Dlatego warto spojrzeć szerzej i przypomnieć sobie produkcje, które w ostatnich latach naprawdę dobrze wykorzystały ten motyw, zamiast tylko korzystać z jego popularności.

Dalsza część tekstu pod wideo

The Last of Us

Ten serial bardzo szybko stał się punktem odniesienia dla całego gatunku. Zamiast epatować samą zagładą świata, skupia się na relacjach, stracie i tym, co zostaje z człowieczeństwa, gdy cywilizacja się kończy. Postapokalipsa jest tu tłem, a nie główną atrakcją - i wydaje się, że przez to działa tak mocno. 

Station Eleven

Jedna z najbardziej nietypowych wizji końca świata ostatnich lat. Bez taniego dramatyzmu, bez ciągłej walki o przetrwanie, za to z ogromnym naciskiem na pamięć, sztukę i to, jak ludzie próbują zachować resztki dawnego życia. To serial spokojny, refleksyjny i bardzo konsekwentny w swoim tonie.

Dark

Choć nie jest klasycznym post-apo, jego wizja świata po katastrofie i konsekwencji ludzkich decyzji idealnie wpisuje się w klimat końca znanej rzeczywistości. Mrok, fatalizm i poczucie nieuchronności tworzą atmosferę, która zostaje z widzem na długo po seansie.

Fallout

Przykład tego, jak można przenieść estetykę gry wideo na serial i nie stracić po drodze tożsamości. Fallout balansuje między brutalnością, absurdem i czarnym humorem, oferując świat, który jest jednocześnie przerażający i groteskowo zabawny. I właśnie ta mieszanka okazała się jego największą siłą.

The Walking Dead

Trudno pominąć serial, który na lata zdefiniował telewizyjną apokalipsę zombie. Choć forma była nierówna, to w najlepszych momentach The Walking Dead potrafiło opowiadać bardzo intensywne historie o wspólnocie, władzy i granicach moralności.

Snowpiercer

Postapokalipsa zamknięta w pędzącym pociągu to pomysł, który mógł się szybko wyczerpać, ale serial potrafił go sensownie rozwinąć. Walka klas, kontrola i iluzja porządku napędzają fabułę bardziej niż sama katastrofa, która doprowadziła do końca świata.

Silo

Jedna z ciekawszych propozycji ostatnich lat, jeśli chodzi o budowanie tajemnicy. Świat po zagładzie zamknięty w ogromnym schronie, z jasno ustalonymi zasadami i zakazami, szybko okazuje się czymś znacznie bardziej niepokojącym. To post-apo oparte na sekretach, a nie efektach.

12 Monkeys

Serial, który łączy motywy apokalipsy z podróżami w czasie i konsekwencjami zmieniania przeszłości. Choć startuje niepozornie, z czasem rozkręca się w ambitną i zaskakująco spójną historię, która potrafi nagrodzić cierpliwego widza.

Into the Badlands

Postapokalipsa w wydaniu niemal baśniowym, z feudalnym porządkiem i widowiskową choreografią walk. To serial, który nie udaje realizmu, ale nadrabia stylizacją, światem i konsekwentnie budowaną mitologią.

Kajetan Węsierski Strona autora
Gry są z nim od zawsze! Z racji młodego wieku, dojrzewał, gdy zdążyły już zalać rynek. Poszło więc naturalnie z masą gatunków, a dziś najlepiej bawi się w FIFIE, produkcjach pełnych akcji oraz przygód, a także dziełach na bazie anime i komiksów Marvela. Najlepsza gra? Minecraft. No i Pajączek od Insomniac Games.
cropper