Wciąż czekamy na idealne telewizory i monitory. 10 największych problemów z OLED i Mini LED
Na targach CES 2026 ujawniono zapowiadane od dawna telewizory z matrycami Micro RGB. Czy będzie to przełom w jakości ekranów, dowiemy się, kiedy będzie można już przetestować najnowsze modele. Na razie zostajemy ze "starą" i często niedoskonałą technologią.
Zarówno OLEDowe panele, jak i Mini LEDy mają pewne wady. Ideałem byłoby połączenie niesamowitej jasności i wytrzymałości Mini LEDów z idealnymi czerniami OLEDów. Wciąż czekamy na takie rozwiązanie, a na tym etapie każdy musi sam podjąć decyzję, jakie wady są dla niego mniej irytujące.
Czytelność drobnej czcionki na ekranach OLED
Panele WOLED i QD OLED mają niestety pewne problemy z czytelnością drobnej czcionki na PC, a wynika to ze struktury subpikseli, odbiegającej ulegającej od standardu RGB. Grając na konsoli nie ma to praktycznie żadnego znaczenia, ale gdy siedzimy bardzo blisko monitora efekt, który mogę porównać z aberracją chromatyczną na tekście (w przypadku QD OLED, w WOLEDach wygląda to nieco inaczej), może już irytować.
Efekt brudnego ekranu (DSE)
Niestety Mini LEDy nadal cierpią na typową przypadłość, znaną z prawie wszystkich monitorów i TV z podświetleniem. Chodzi o efekt DSE czyli pozorne zabrudzenie wyświetlacza, które objawia się głównie przy przesuwaniu kamery na jednolitym, jasnym tle (np. na niebie). Pozorne, bo to mankamenty podświetlenia, które powstały na etapie składania urządzenia w fabryce i których nie da się wyczyścić.
Algorytmy przygaszania OLED
By uchronić panele OLED przed błyskawiczną degradacją, producenci TV i monitorów stosują algorytmy drastycznie obcinające maksymalną jasność np. w kadrze z dużą ilością bieli. Jest to dla części osób bardzo irytujące i łatwo zauważalne, w grach z wysoką ekspozycją światła, takich jak np. Genshin Impact. Ten mankament nie występuje natomiast (w zauważalnym stopniu) w panelach LED.
Powłoki ekranów QD OLED i magentowa czerń
Rzadko się o tym mówi, a szkoda. Powierzchnie paneli QD OLED często mają problemy z bardzo delikatną powierzchnią, którą można szybko zarysować. Drugi problem to czyszczenie ekranów QD OLED, które bywa po prostu uciążliwe. Trzecia sprawa, związana z QD OLED to delikatny, magentowy zafarb czerni, widoczny podczas seansów w jasnych pomieszczeniach (efekt na szczęście znika w ciemnym pomieszczeniu).
Blooming w Mini LED
Choć Mini LEDy z segmentu premium oferują już często tysiące stref wygaszania, to jest to nadal za mało przy precyzji OLEDów. Powoduje to, że czerń nie jest na ekranach Mini LED perfekcyjna. Dodatkowo upierdliwy jest efekt bloomingu, delikatna "mgiełka" która pojawia się na czarnym tle np. wokół napisów. Nie zauważycie tego w jasnym salonie, ale już podczas nocnego seansu, w totalnej ciemności, OLEDy zostawią takich rywali daleko w tyle.
Znacznie niższa jasność paneli OLED
Tu nie ma co owijać w bawełnę. Mini LEDy z segmentu premium spuszczają lanie OLEDowym TV i monitorom w bardzo jasnych pomieszczeniach. Podobnie jest z HDR, gdzie szczytowa jasność najlepszych Mini LEDów jest po prostu zachwycająca.
Kiepski obraz przy patrzeniu z boku w Mini LED
Niestety panele VA oraz IPS cierpią na przypadłość, która sprawia, że oglądanie TV z pozycji innych niż centralna, na wprost ekranu, jest kiepskim pomysłem. Obraz traci, gdy patrzymy na niego z boku, nasycenie kolorów, kontrast i właściwą gammę. OLEDy nie mają w tej kategorii konkurencji.
Smużenie i czas reakcji LED
Panele VA, choć poczyniono duże postępy w ostatnich latach, wciąż przegrywają w kategorii czasu reakcji i smużenia z monitorami i TV OLED. Dodatkowo w słabszych egzemplarzach matryc VA irytujące są wyraźne przekłamania barw przy szybkim ruszaniu kamerą - szczególnie widoczne na krawędziach obiektów w ciemniejszych partiach kadru.
OLEDowy judder w 30 fps
Czas reakcji OLEDowych paneli jest tak szybki, a smużenie tak niewielkie, że generuje to niespodziewanie pewien problem. Przy przesuwaniu kamery w 30 fps obserwujemy na OLEDach efekt judder. To jakby nieprzyjemne "rwanie", przeskakiwanie kadru. Pomaga tutaj zwiększenie framerate'u lub włączenie "upłynniaczy ruchu", które zwiększają jednak input lag. Na tym polu wyróżnia się Samsung, ze swoim trybem Game Motion Plus (dla maks. 60 klatek na sekundę), który okupiony jest minimalnym input lagiem.
Szybsza degradacja paneli OLED
W ostatnich latach producenci OLEDów znacząco zredukowali ryzyko wypalenia się matrycy. Ale - wbrew temu co głoszą niektórzy - to ryzyko wciąż istnieje. Jeśli ktoś używa TV cały dzień na jednym kanale informacyjnym (z kolorowym paskiem, który nie zmienia pozycji), to lepiej po prostu zakupić Mini LEDa. Podobnie jest z pracą biurową na PC. Tutaj wciąż bezpieczniejszym wyborem dla wielu osób może być zwykły panel IPS lub VA.
Przeczytaj również
Komentarze (66)
SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych