Piotr Rozbicki Piotr Rozbicki 03.03.2018
Temat Tygodnia - PlayStation 5 w 2020 roku. Wolne żarty?
10172V

Temat Tygodnia - PlayStation 5 w 2020 roku. Wolne żarty?

W tym tygodniu kolejny analityk podzielił się z nami swoją opinią na temat możliwej premiery kolejnej generacji PlayStation. 2020 rok! Taka data wydaje się nierealnie odległa, a mimo to przemawiają za tym sensowne argumenty. Z drugiej strony - są też mocne argumenty za tym, żeby PS5 pojawiło się wcześniej... a nawet dużo później. 

Wojtek informował Was we wtorek, że analityk NPD Mat Piscatella sądzi, iż najbardziej sensowną datą pojawienia się PlayStation 5 byłby 2020 rok, prawdopodobnie druga połowa.

Więcej na ten temat w:

PlayStation 5 ma trafić na rynek w 2020 roku. Prognoza analityka NPD

Oczywiście analityk swoje wie, nie zamierzam wszak z nim się wdawać w polemikę. Na pewno ma odpowiednie kompetencje do swojej roboty i wziął pod uwagę wszelkie czynniki, by postawić taką tezę. Chciałbym jednak rozwinąć trochę temat i rozważyć argumenty za i przeciw, a także zwrócić uwagę na alternatywne scenariusze, które wcale nie są pozbawione mniejszego sensu.

Premiera w roku 2020

Jednym z głównych argumentów Piscatelli jest fakt, że sprzedaż PS4 nadal utrzymuje się na wysokim, satysfakcjonującym dla Sony poziomie. Co prawda przewiduje, że wyniki sprzedaży w 2019 roku będą gorsze niż w poprzednim, co wydaje się raczej oczywiste, ale dominująca pozycja PS4 na rynku raczej nie podlega wątpliwości. 

Dodatkowym argumentem przemawiającym za jego tezą są konsole generacji 8.5, które w dość istotny sposób przemodelowały sytuację i stanowią przedłużenie cyklu życia tak Xboxa, jak i PlayStation. Każdorazowo wprowadzenie całkowicie nowego sprzętu na rynku, z nową architekturą oraz zapleczem w postaci gier i infrastruktury to bardzo kosztowny krok, dlatego korporacje wydłużają ten czas do granic opłacalności.

Kolejna sprawa to fakt, że - zakładając debiut w 2020 roku i to raczej w jego trzecim/czwartym kwartale - cykl życia PS4 zrównałby się z cyklem życia "trójki". Do tej pory prawidłowość była taka, że przeskoki pomiędzy generacjami stawały się coraz dłuższe (np. między PSOne a PS2 był to odstęp 5 lat i 3 miesiące, miedzy PS2 a PS3 - 6 lat i 8 miesięcy, zaś równo 7 lat pomiędzy PS3 a obecną konsolą Sony), więc  można się spodziewać, że nowy przeskok będzie co najmniej równy poprzedniemu.

Premiera w roku 2019

Jeszcze pod koniec 2017 roku analityk Macquarie Capital Securities, Damian Thong wieścił, że Sony może wprowadzić PS5 na rynek już w 2018 roku, chcąc dość szybko odpowiedzieć na ruch Microsoftu z premierą Xbox One X, najpotężniejszej obecnie konsoli. Dziś, w marcu 2018, tego typu analiza wydaje się mocno nieprawdopodobna, jednak wciąż nie zmienia to faktu, że jeszcze w tym roku japońska korporacja może ogłosić nowy model, tak by wprowadzić go w 2019 do sprzedaży. Przemawia za tym kilka istotnych argumentów.

Po pierwsze, jak zaznaczył szef Sony w Wielkiej Brytanii, Fergal Gara, zapotrzebowanie na nowe technologie mocno wzrosło. Napędzający rynek rozwój owych technologii bardzo przyspieszył. Efektem m.in. takiego stanu rzeczy są właśnie PS 4 Pro oraz Xbox One X, którestały się szybkimi odpowiedziami na zapotrzebowanie klientów na technologię 4K i HDR obecną w grach. To też prowadzi do drugiego wniosku - pomost w postaci konsol generacji 8.5 może wręcz ułatwić korporacjom wprowadzenie nowych technologii na rynek.

PlayStation nie działa w próżni i nadal musi reagować na działania konkurencji

Po drugie - PlayStation nie działa w próżni i nadal musi reagować na działania konkurencji. W krótszej perspektywie, musi jakoś zareagować na XOX, w dłuższej - nie wykluczone że wyścig do 9. generacji znów rozpocznie właśnie Microsoft w 2019 roku, wymuszając niejako na Sony szybszą i bardziej zdecydowaną reakcję. Korporacja z Redmond bardzo kiepsko rozpoczęła bieżącą generację, więc najprawdopodobniej dołoży starań, by tym razem było inaczej, zwłaszcza mając w pamięci debiut X360, który odbył się dużo wcześniej niż PS3 i na dobre ustawił pozycję 360-tki na rynku przez kilka lat. 

Kluczowe w tym przypadku będą nadchodzące miesiące i ewentualne ogłoszenia na największych branżowych imprezach.

Premiera po roku 2020

Niewykluczone przecież, że żaden z powyższych scenariuszy nie jest trafny. Równie dobrze PlayStation 5 może pojawić się  dużo później niż przewiduje Mat Piscatella, albo wręcz... wcale. Za takim scenariuszem również przemawia kilka istotnych argumentów.

Pod koniec ubiegłego roku miałem okazję rozmawiać Michaelem Dennym, wiceprezesem Sony Worldwide Studios Europe, który wyraźnie dawał do zrozumienia, że produkty z rodziny PlayStation mają docelowo zaspakajać potrzeby wszystkich grup odbiorców i firmie wcale się nie spieszy z wdrażaniem kolejnego sprzętu. Obecnie w portfolio Sony znajdują się 3 kluczowe, dobrze ugruntowane na rynku produkty (PS4 Slim, PS4 Pro oraz PS VR), które faktycznie trafiają do różnych segmentów odbiorców. To bardzo dobrze przemyślany zestaw urządzeń działający w ramach jednej infrastruktury oraz interfejsu. Korporacji udało się połączyć wszystkich klientów pomimo oferowania różnych urządzeń. Zbyt szybkie wprowadzenie PS5, nawet za 2 lata, mocno podzieliłoby bazę użytkowników, co w obecnej sytuacji lidera branży jest Sony nie na rękę.

Druga kwestia to PlayStation Now. Granie poprzez strumieniowanie danych to nadal nie jest technologia, która przebiła się do świadomości masowego odbiorcy, co nie oznacza, że ten stan rzeczy nie ulega zmianie. Dla niektórych to przyszłość wirtualnej rozrywki, która sprawi, że hardware stanie się zbędny, a istotne staną się usługi. Oczywiście w tym kontekście nie brakowało opinii, że konsole 8. generacji mogą być ostatnimi tradycyjnymi sprzętami domowymi do grania, choć wciąż to chyba jeszcze nie ten czas i nie ta generacja. Ale mimo wszystko PS Now może znacząco wpłynąć na specyfikację oraz datę debiutu kolejnej konsoli Sony, przesuwając ją w czasie nawet poza 2020 rok.

To wszystko to oczywiście jedynie spekulacje. Czy sprawdzi się prognoza analityka NPD, czy może jeden z wymienionych przeze mnie scenariuszy? Jak zwykle wyjdzie to w praniu, jednak ciekawi mnie Wasze zdanie na ten temat. Dajcie znać w komentarzach, kiedy spodziewacie się premiery kolejnej konsoli PlayStation lub Xbox.

Tagi: playstation 4 playstation 5 temat tygodnia Xbox One