SKLEP
Bartosz Dawidowski Bartosz Dawidowski 23.12.2017
10 gier z motywami świątecznymi i Świętym Mikołajem
805V

10 gier z motywami świątecznymi i Świętym Mikołajem

Do odpalenia świątecznej wieczerzy zostały ostatnie godziny. Wielu graczy lubi w tym radosnym czasie oprócz nabijania bębna pysznym jadłem włączać gry z motywami świątecznymi. Pomyśleliśmy, że dobrym pomysłem będzie zebranie produkcji z takimi wątkami w jednym miejscu.

Śmiało można powiedzieć, że twórcy gier nie darzą Św. Mikołaja specjalną estymą. W większości tytułów brodacz odziany w czerwony płaszcz to... psychol, którego trzeba powstrzymać przed rozsiewaniem zła. Cóż, być może deweloperzy za dzieciaka po prostu dostawali rózgę zamiast prezentów, o które prosili w listach. Zdarzają się jednak przyjemniejsze, żeby nie powiedzieć czarujące, edycje świąteczne znanych gier.

10. Gex 3: Deep Cover Gecko

Gex? Czy ktoś jeszcze pamięta o tej jaszczurce? Dzisiaj zielony gostek został jakby zapomniany, ale fakty są takie, że w latach 90. ten komiczny bohater konkurował z takimi tuzami jak Crash, Croc a nawet Mario. W jednym z poziomów finalnej odsłony trylogii sympatyczna jaszczurka musiała przebijać się przez śnieżną krainę, pełną choinek, elfów i roztańczonych wyrobów cukierniczych. Oczywiście całą świąteczną armią dyrygował zły Św. Mikołaj, którego trzeba było powstrzymać.

9. Jazz Jackrabbit: Holiday Hare

Kolejna postać, zaraz obok Gexa, o której zapomnieli deweloperzy. Szkoda, bo o ile Jazz wymyślony przez Cliffa Bleszinskiego nie był tak dopracowany jak Sonic, to i tak bronił się jako platformówka - szczególnie wartościowa, że powstała z myślą o PC, czyli platformie, której posiadacze mogli pomarzyć o wspomnianym jeżu albo wąsatym hydrauliku.

Pierwszą świąteczną przygodę Jazz przeżył pod koniec 1994 roku, w darmowym bonusowym epizodzie gry, oferującym kilka dodatkowych poziomów wypełnionych motywami kojarzącymi się z Bożym Narodzeniem (w wydaniu popkulturowo-coca-colowym). Cliff Bleszinski i Epic MegaGames tak spodobały się takie klimaty, że gra dorobiła się kolejnego pakietu gratisowych świątecznych misji, w październiku 1995 r.

8. Borderlands 2 – How Marcus Saved Mercenary Day

Borderlands 2 zawsze wyróżniało się zwariowanym poczuciem humoru, więc podjęcie przez deweloperów tematu świątecznego nikogo specjalnie nie zdziwiło. Tak jak przy innych motywach autorzy zabrali się do roboty z przytupem i rozmachem, zapewniając jedno z ciekawszych świątecznych DLC w historii gier. Walka z ogromnym bałwanem przeszła do historii. Kto tego nie przeżył, niech w te pędy nadrabia zaległości!

7. Saints Row IV – How The Saints Save Christmas

"Święci" zwykle czynią ostrą rozwałkę, walcząc z ufokami i innym piekielnym tałatajstwem. Zdarzyło się jednak, że ekipa znalazła moment, by uratować Święta Bożego Narodzenia. Oczywiście zamiast dekorowania choinki i szykowania prezentów postacie sięgnęły po giwery i materiały wybuchowe. Dowiedzieliśmy się przy okazji, że Św. Mikołaj (ten fałszywy Mikołaj) znowu ma niecne intencje i trzeba mu wyperswadować dalsze rozrabianie.

6. Animal Crossing: New Leaf

W grach z serii Animal Crossing zawsze znajdowało się miejsce na okolicznościowe wydarzenia i nie inaczej było w znakomitej odsłonie New Leaf z 3DS-a. Mogliśmy się w niej nawet wcielić w... Świętego Mikołaja (o ile zakupiliśmy odpowiedni strój). Każdy z mieszkańców naszej pipidówy marzył o innym prezencie i to od głównego bohatera zależało, czy ich fantazje zostały zrealizowane.

5. Hitman - Holiday Hoarders

Kolejne ironiczne wydanie Świąt Bożego Narodzenia. Tym razem wyjątkowo smacznie podane. Deweloperzy Hitmana sięgnęli tutaj do klasyki gatunku bez której w Polsce Święta nie mogą się odbyć. Chodzi oczywiście o "Kevina samego w domu" z 1990. Cele misji bazują tutaj na postaciach złodziejaszków - Harry'ego i Marvina, czyli antagonistów filmowego Kevina. Warto w to zagrać, szczególnie w okolicach Świąt.

4. Overwatch - wydarzenie Zimowa Kraina Czarów

Trzeba przyznać, że Blizzard naprawdę się stara, by przemienić Overwatch w świąteczną przestrzeń, w której czuje się odpowiednią atmosferę. Zimowa Kraina Czarów, która jak co roku przybywa na początku grudnia cieszy młodych i starszych fanów tej strzelaniny online. Co ważne - można się tutaj porzucać śnieżkami. Jak na nasze "zimy", w których od lat zamiast śniegu pada deszcz, to ważny argument, by odpalić Overwatch.

3. Sam & Max: Ice Station Santa

Telltale Games to weterani gatunku przygodówek. Już 10 lat temu ekipa z Kalifornii pokazywała, że mało kto jest im w stanie dorównać. Szczególnie dobrze wychodził Telltale w tych latach Sam & Max. Sympatyczna para futrzanych detektywów dorobiła się świątecznego wydania swoich przygód, w pierwszym epizodzie, zatytułowanym "Ice Station Santa". W tym rozdziale postacie musiały zmierzyć się z... Św. Mikołajem. Takim z najgorszych koszmarów dzieciaków. Okazywało się bowiem, że Santę opanowały złe moce, odmieniające o 180 stopni jego łagodny i dobrotliwy charakter. Wyszła z tego miodna beczka śmiechu.

2. Christmas NiGHTS Into Dreams

Nights Intro Dreams z Saturna zmieniało się w czarującą świąteczną krainę, wypełnioną choinkami, elfami, tradycyjnymi ozdobami i świecidełka. By dorwać się do okolicznościowych atrakcji trzeba było zdobyć dysk promocyjny ze specjalnym demem (o pobraniu dema z Sieci można było oczywiście zapomnieć – to nie te lata). Deweloperom naprawdę świetnie wyszedł ten poziom. Wielu graczy wspomina go z rozrzewnieniem nawet dzisiaj, po tylu latach od zakończenia wsparcia dla Segi Saturn. Niestety demo nie jest łatwe do zdobycia. Od czego są jednak konwersje? Poziom świąteczny Sega wrzuciła do pecetowej edycji Nights Into Dreams, dostępnej na platformie Steam. Gra kosztuje niecałe 30 zł, więc za niewielkie pieniądze można wrzucić na siebie wdzianko Mikołaja i pośmigać po zimowej krainie prezentów. Warto.

1. Xmas Lemmings/Holiday Lemmings

W latach 90. jeśli ktoś wydawał świąteczne motywy do swoich gier, to robił to wyłącznie w formie krótkich dem z pojedynczym poziomem. DMA Design (które przemieniło się po latach w Rockstar North) miało inny plan. Studio najpierw podzieliło się z fanami na Amidze i PC prostym, 4-poziomowym demem Xmas Lemmings, ale później przyszła pora na pełnoprawne wydania świątecznych przygód małych zielonowłosych stworków. W 1993 i 1994 roku taka świąteczna atrakcja z sympatycznymi gryzoniami trafiła nawet do sklepów (a u nas na giełdy;). W świeżych odsłonach Xmas/Holiday Lemmings, z kolejno 32 i 24 nowymi poziomami, musieliśmy jak zwykle przeprowadzić lemingi do wyjścia z poziomu, korzystając z ograniczonego repertuaru narzędzi. Rozgrywka była świetna, bawiła się przy tym ogromna grupa graczy i w zasadzie szkoda, że w ostatnich latach marka Lemmings została zapomniana. To był genialny w swej prostocie, ale bardzo uzależniający koncept rozgrywki. Chyba czas już najwyższy na reboot.

Wesołych Świąt!

Tagi: mikołaj ranking retro św. mikołaj Swięta top 10

Miesięcznik PSX Extreme