FIFA 23

Mistrzostwa Świata w FIFIE 23 mogą nawiązać do fenomenu i magii sprzed lat

Kajetan Węsierski | 06.11, 15:00

Nie muszę tego pisać fanom piłki nożnej, ale… Zbliża się ten okres, który co cztery lata przynosi nam niesamowite szczęście. Od 2018 roku czekaliśmy intensywnie i wreszcie możemy odliczać nawet nie miesiące, a już powoli dni. Mowa oczywiście o Mistrzostwach Świat w piłce nożnej, a więc najbardziej prestiżowej imprezie tego sportu, a prawdopodobnie także znajdującej się w czołówce, bez podziału na dyscypliny. 

Tegoroczna impreza nie będzie natomiast taka sama jak te z minionych dekad. Po pierwsze ze względu na liczne kontrowersje w związku z organizacją w Katarze (polecam mnóstwo artykułów na ten temat i nie polecam przymykania oczu, jak robi to UEFA), a po drugie ze względu na termin. Piłkarskie Mistrzostwa Świata, które zawsze kojarzyły się z letnim okresem i prażącym słoneczkiem, rozgrywane będą zimą. 

I jeśli tam zabraknie tej magii, która zawsze towarzyszyła samej otoczce imprezy, to pozostanie uciekać do innych światów - na przykład tych wirtualnych. I tu może pomóc nam FIFA 23, będąca ostatnią odsłoną serii od EA pod tym tytułem. Deweloperzy zapowiedzieli specjalny tryb związany z nadchodzącymi Mistrzostwami Świata, który pojawi się nie tylko w głównej grze, ale niejako również w Ultimate Temat. Zacznijmy jednak od początku

FIFA 23 World Cup 

Na początku bieżącego tygodnia w Internecie pojawiły się pierwsze oficjalne informacje na temat darmowego rozszerzenia do tegorocznej odsłony serii FIFA. Jak się okazuje, sama celebracja Mistrzostw Świata ma być tym razem nieco inna względem tego, co miało miejsce lata temu, ale wydaje się, że takie odświeżenie może wyłącznie pomóc samej grze. Zresztą - już zwiastun zapowiada kapitalną zabawę

Przejdźmy jednak do rzeczy - w FIFIE 23 ma pojawić się specjalny tryb World Cup, w którym do dyspozycji dostaniemy wszystkie reprezentacje, które zakwalifikowały się do nadchodzącej imprezy (choć będzie można modyfikować samą drabinkę i grupy, dodając także inne drużyny narodowe). Będą one pełne nie tylko powołanych zawodników, ale także w pewnym sensie będą na bieżąco aktualizowane. 

Co ciekawe, przez cały okres trwania Mistrzostw Świata pojawi się specjalna opcja rozgrywania spotkań „na żywo”, gdzie pojawią się ustawienia, formacje oraz ekipy z rzeczywistych boisk. Tu niestety mały minus, albowiem z całej puli naprawdę fantastycznych, nowoczesnych stadionów, my będziemy mogli rozgrywać spotkania wyłącznie na dwóch, które udało się podpiąć pod licencję na te rozgrywki. Nieco zawód, ale bywa…

Jeśli chodzi o rewolucję, ta zajdzie się także w trybie Ultimate Team. Tym razem Electronic Arts nie zapewni nam oddzielnego trybu dla celebrowania samego wydarzenia, ale specjalny czasowy event w formie „swapów”, który ma być realizowany przez cały okres trwania Mistrzostw Świata. Na ten moment trudno wróżyć, czy jest to decyzja dobra - ale bez wątpienia spory wpływ na nią ma fakt, że impreza w Katarze rozegrana będzie w środku roku, a nie na finiszu bieżącej odsłony gry. 

Niczym w przeszłości?

Pisząc to, muszę przyznać, że wracam pamięcią do przeszłości - do wspaniałej zabawy w FIFIE 18 i magicznych czasów w FIFIE 14. W obu tych odsłonach frajda była nie z tej planety i sprawiała, że same mecze oglądało się jeszcze lepiej - mając z tyłu głowy świadomość, że zaraz tymi samymi zawodnikami będzie można wymiatać na wirtualnych boiskach. W końcu nawet w grach piłkarskich immersja ma znaczenie, prawda? 

Jeszcze więcej magii w serduchu rozbudza u mnie cofnięcie się mocniej w przeszłość - do 2010, a nawet 2006 roku. Wtedy - jasne - Ultimate Team jeszcze nie istniał, a zabawa w FIFIE zaczynała się i kończyła na wspólnych meczach z kumplami. W lepszym okresie na dwa pady, a w gorszym, po prostu wymieniając się jednym, który akurat był dostępny. To jednak wystarczyło, a resztę „dopowiadała” kreatywność oraz to, że mecze toczyły się równolegle w prawdziwym świecie. 

Do tego wszystkiego licencjonowane soundtracki, pełne kadry piłkarskie, stadiony i cała oprawa oraz otoczka… Ktoś, kto nigdy tego nie zaznał, prawdopodobnie nie może sobie nawet wyobrazić, jak magiczne jest to doznanie. I zdaję sobie sprawę, że tego czarodziejskiego słowa używam dość często w tym tekście, ale idealnie komponuje się ono z odczuciami, które targają moimi wspomnieniami. 

Oby nie zabrakło magii…

I mam tylko nadzieje, że pomimo małych zmian, w FIFIE 23 tego nie zabraknie. Może okazać się, że poprzez konflikt pomiędzy Electronic Arts a FIFA, jest to ostatni duży trudniej, który widzimy w tej serii (a pewnie tak będzie). Należy więc zrobić to z odpowiednim rozmachem, możliwościami i uczuciem. Trzeba dać się dobrze zapamiętać - w końcu przez wiele lat masy osób będą oceniały te tryby właśnie przez pryzmat najnowszego. 

Wierzę, że deweloperzy piłkarskiej serii zdają sobie z tego sprawę i pomimo kilku odważnych decyzji czy niedociągnięć, uda się zapewnić tyle emocji, że dzisiejsze dzieciaki za kilkanaście lat będą mogły pisać o tym w taki sposób, w jaki ja robię to obecnie. W końcu w piłce nożnej chodzi właśnie o uczucia - warto więc przełożyć je z boisk realnych, na te cyfrowe. Wirtualna piłka nożna również może być piękna. 

Pozostaje więc już tylko żywić nadzieję, że tak właśnie będzie w praktyce. Sam event w Ultimate Team ma spory potencjał, a jeśli obejdzie się bez bugów, to szykuje się sporo godzin wyśmienitej zabawy. No i nie mogę się doczekać, aby znów zadzwonić po kumpli i rozegrać kilka turniejów z perspektywy kanapy. Może być fantastycznie. Electronic Arts, błagam, nie zawiedźcie mnie. Potencjał jest ogromny, trzeba go wykorzystać. 

Komentarze (16)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper