Maciej Zabłocki Maciej Zabłocki 14.04.2021
Najlepsze telewizory na rynku pod PS5/XSX
2869V

Najlepsze telewizory na rynku pod PS5/XSX

Jeżeli szukacie dzisiaj najlepszego telewizora do konsol Xbox Series X lub PlayStation 5, który wyposażono we wszystkie niezbędne nowości technologiczne przystosowane dla graczy, to zapraszam do niniejszego artykułu. Przedstawię w nim najlepsze modele o wielkości 55" i 65" w określonych, najpopularniejszych przedziałach cenowych. 

Wybór telewizora do grania jest dzisiaj stosunkowo prosty. Na rynku mamy dwóch goliatów, którzy zaciekle ze sobą rywalizują o miano najlepszego i rokrocznie przedstawiają nietuzinkowe nowości. Za nimi ledwo nadąża cały peleton pozostałych firm, których absolutnie nie skreślamy, ale definiując warunek urządzenia dla gracza, musimy patrzeć przede wszystkim na właściwości gamingowe. W tym rankingu określimy przedziały cenowe do 4000 zł, 6000 zł oraz 10000 zł, czyli najpopularniejsze obecnie w naszym kraju. Taki podział ma też wiele sensu pod względem współczynnika cena/jakość i funkcjonalność. W każdym z nich znajdziemy bardzo dobre telewizory. 

Chcąc teraz kupić telewizor przeznaczony głównie do gamingu, powinniśmy zwrócić uwagę na kilka elementów. Niezwykle ważny jest tzw. input lag, czyli opóźnienie pomiędzy generowaniem, a wyświetlaniem obrazu. Im niższe, tym oczywiście lepiej. Taki telewizor powinien mieć przynajmniej jedno złącze HDMI 2.1, które gwarantuje wsparcie dla rozdzielczości 4K przy 120 klatkach na sekundę. Do tego byłoby idealnie, gdyby wspierał najnowsze technologie, takie jak VRR (zmienna częstotliwość odświeżania klatek) i ALLM (automatyczne przełączanie do trybu gry). Interesuje nas także dobry i sprawdzony upłynniacz, który może znacząco poprawić komfort zabawy w tytułach ograniczonych do 30 kl/s. 

Jaki telewizor 55" do 4000 zł?

Jeżeli dysponujemy budżetem w wysokości 4000 zł, powinniśmy rozglądać się za modelem max. 55". Taka kwota wystarczy już do zakupu jakiegoś niezłego modelu Samsunga albo Sony. Również LG ma tutaj ciekawy ekran do zaoferowania. Zwracamy uwagę przede wszystkim na to, by matryca była 100/120 Hz. Ma to olbrzymie znaczenie dla płynności rozgrywki. Jako pierwszy do głowy przychodzi mi Samsung 55Q80T, czyli następca popularnego Q70R z 2019 roku. To model zeszłoroczny, a na horyzoncie majaczą już nowe propozycje koreańczyków z nowej serii Neo QLED na czele. Nie zmienia to faktu, że możemy Q80T dzisiaj kupić w niezłych pieniądzach. Kosztuje ok. 3500 zł, a w swojej klasie ma wszystko czego potrzebujemy. 

Wyposażony jest w 120 Hz panel LCD VA z dodatkiem kropki kwantowej (czyli QLED) i oczywiście w rozdzielczości 4K. Korzysta z bezpośredniego 8-krotnego, strefowego podświetlania, co w rezultacie gwarantuje dobrą czerń i świetny kontrast. Do tego generuje ponad 700 nitów jasności w trybie HDR i to jeden z najlepszych wyników w tym przedziale cenowym. Producent nie zapomniał o dołożeniu swoich technologii takich jak dźwięk podążający za obiektem czy procesor Quantum 4K, który bardzo dobrze radzi sobie ze wsparciem reprodukcji obrazu, dokładając np. znakomity scaller dla materiałów w SD czy też HD.

Nie można lekceważyć doskonałego SmartTV w postaci Tizen 3.0, na którym znajdziemy wszystkie najpopularniejsze dzisiaj aplikacje. Największą wadą Q80T jest brak wsparcia dla Dolby Vision, pozostaje tylko konkurencyjny HDR10+. Telewizor ma za to świetne 40W głośniki i doskonały, bardzo chwalony upłynniacz obrazu działający w trybie gry, którego funkcjonalność może wytworzyć złudzenie grania w 60 kl/s w tytuł, który domyślnie działa maksymalnie w 30 kl. 

Q80T powinien zainteresować graczy przede wszystkim dlatego, że wyposażono go w jedno złącze HDMI 2.1, ale z pełnym wsparciem dla wszystkich najnowszych technologii. To oznacza, że skorzystamy z ALLM, VRR, a także włączymy rozdzielczość 4K przy 120 klatkach na sekundę zarówno na XSX jak i PS5. Nie będziemy narzekać na jakość obrazu, bo ta zwala z nóg, szczególnie pod względem intensywności kolorów. Input lag jest najniższy na rynku i wynosi poniżej 10 ms. A jeśli zechcemy podłączyć komputer stacjonarny do tego ekranu, to skorzystamy z AMD Freesync Premium lub G-Sync, który nie jest oficjalnie certyfikowany, ale karty z rodziny GTX i RTX umożliwiają jego włączenie. Kiedyś przeprowadziliśmy testy tego telewizora (w wariancie 65"), do którego was odsyłam

Na który model warto jeszcze zwrócić uwagę? Za niespełna 3800 zł kupimy zeszłoroczny Sony 55XH9096, bardzo udany produkt japońskiego giganta. Sony twierdzi, że to sprzęt idealny dla PlayStation 5. Wyposażony jest w 120 Hz matrycę LCD VA z technologią Direct LED i rozdzielczością 4K. Do tego pełne wsparcie dla HLG i Dolby Vision, a także dwa złącza HDMI 2.1 z pełnym wsparciem dla 4K/120, VRR oraz ALLM. W środku zastosowano uznany procesor Sony 4K HDR X1, który świetnie radzi sobie z reprodukcją obrazu. Wielu użytkowników docenia w tych sprzętach bardziej naturalne kolory niż w Samsungach. Scaller nie działa może tak spektakularnie, ale nie będziemy na niego narzekać.

55XH9096, podobnie jak wspomniany wcześniej Samsung Q80T, również potrafi wygenerować w trybie HDR ponad 700 nitów, ale ma nieco wyższy input lag, który wynosi ok. 18 ms. Nie ma też tak znakomitego upłynniacza obrazu dla graczy jak Samsung, ale oferuje lepszy współczynnik kontrastu i nieco dokładniejsze podświetlanie strefowe, dzięki czemu może dostarczyć nieznacznie głębsze czernie. Zabrakło za to wsparcia dla AMD Freesync oraz G-Sync i tych technologii tutaj nie uświadczymy po podłączeniu komputera stacjonarnego, ale nie każdemu są one potrzebne do szczęścia. Największą wadą jest dla mnie przestarzały już system Android, który nie działa najlepiej i może irytować. Sony nie popisało się także w kwestii pilota, bo np. ten Samsungowi jest drobny i zgrabny oraz pozwala sterować wieloma urządzeniami w domu jednocześnie (choćby dekoderem). W przypadku Sony nie mamy takiego komfortu. 

Jaki telewizor 55 lub 65" do 6000 zł?

To już budżet przy którym możemy nieco zaszaleć. Do kwoty 6000 zł kupimy przede wszystkim niektóre starsze modele OLEDów od LG, na które warto zwrócić uwagę (szczególnie C9, ale dzisiaj trudno go dostać). Z nowości możemy kupić albo zeszłoroczny CX albo tegoroczny LG OLED 55C1. Nie będę dodawać, że dziś to jeden z kandydatów do miana najlepszego telewizora dla graczy na świecie. Są wśród nas zwolennicy matryc LCD oraz OLED i trudno wskazać, których jest więcej. Mówi się, że gdy choć raz ujrzymy głębokość czerni na matrycy OLED, a co za tym idzie, bezkresny kontrast, nigdy już nie wrócimy do pozostałych matryc. Mam znajomych, którzy kierują się takim wyborem i szanuję to, bo faktycznie - obraz na OLEDach w pierwszej kolejności wprawia w zachwyt. 

Dlatego od koreańskiego LG zaczniemy zabawę w tym przedziale cenowym. Podobnie jak w zeszłorocznym OLED 55CX, także tutaj zaimplementowano organiczną matrycę w rozdzielczości 4K ze wsparciem 120 Hz. Mamy do tego aż cztery złącza HDMI 2.1 z pełną obsługą VRR, ALLM i rozdzielczości 4K/120 kl/s. Będzie to zatem doskonały wybór dla każdego posiadacza zarówno PlayStation 5 jak i Xbox Series X. Telewizory LG z serii OLED są niezwykle smukłe, ich górna część ekranu ma grubość raptem kilku milimetrów. Są zatem o wiele cieńsze od swoich konkurentów na matrycach LCD. Może to mieć niebagatelne znaczenie dla posiadaczy nowoczesnych salonów. 

OLEDy od LG korzystają z uznanych systemów SmartTV WebOS, na których znajdziemy wszystkie najpopularniejsze aplikacje. Mamy też pełne wsparcie dla Dolby Vision i Dolby Atmos oraz certyfikowaną obsługę technologii G-Sync i AMD Freesync Premium, co oznacza pełną zgodność nie tylko z najnowszymi konsolami, ale także z komputerami stacjonarnymi. Nie brakuje wsparcia dla Chromy 4:4:4, która gwarantuje doskonałe wyświetlanie nawet niewielkich czcionek.

W tegorocznych modelach LG poszło o krok dalej i dostarczyło specjalną funkcjonalność o nazwie "Game Optimizer", za pomocą której ustawimy jasność czerni czyli widoczność w zaciemnionych pomieszczeniach, dostosujemy balans kolorów i jakość HDR oraz wybierzemy preset dla wybranego gatunku. Automatyczne algorytmy LG powinny zrobić całą resztę. Nie brakuje zaawansowanych technologii przetwarzania obrazu i dźwięku za sprawą wbudowanego procesora nowej generacji a9 Gen4 AI 4K, korzystającego, podobnie jak w Samsungach, z algorytmów głębokiego uczenia. 

Z całą pewnością warto zwrócić uwagę na tegoroczne modele Neo QLED od Samsunga, które są absolutną nowością w ofercie producenta. W kwocie do 6000 zł kupimy już Samsunga 55QN91A. To telewizor wyposażony w nowy rodzaj matrycy LCD - tzw. Quantum miniLED, dostarczającą o wiele lepszą czerń i kontrast, znacznie doganiając pod tym względem konkurentów z OLEDami, na co wskazują już pierwsze, światowe testy. Telewizory z tej serii otrzymały szereg udoskonalonych technologii dla graczy, którym zdecydowanie warto się przyjrzeć. Mamy też nowej generacji procesor Neo Quantum 4K z jeszcze lepszymi algorytmami do reprodukcji obrazu i scallerem, którego jakość zwala z nóg, szczególnie przy materiałach telewizyjnych w rozdzielczości SD. 

Nas jednak interesuje, jakie wartości ma ten sprzęt dla graczy. Przede wszystkim jest to pełne wsparcie dla 4K/120 Hz, dwa złącza HDMI 2.1, oraz obsługa VRR i ALLM. Samsung od wielu lat wspiera naszą społeczność, prezentując kolejne, bardzo ciekawe technologie. W tym roku dorzuca możliwość odpalenia obrazu ultraszerokokątnego w ramach naszego ekranu, co oznacza format 21:9 lub 32:9 na 55" matrycy 16:9. Oczywiście wiąże się to z czarnymi pasami na dole i u góry wyświetlacza, ale efekt i tak będzie powalający. Idealna zabawa dla posiadaczy mocnych PC. Podobnie jak w zeszłym roku, także teraz możemy liczyć na najniższy na świecie input lag wynoszący poniżej 10 ms. Nie zabrakło zaawansowanego upłynniacza ruchu+ z jeszcze lepszymi efektami niż w zeszłorocznych modelach. 

Jakby tego było Wam za mało, to Samsung w swoich Neo Qledach dorzuca specjalny panel dla graczy, w którym zawarto wszystkie najważniejsze funkcjonalności. Możemy regulować zakres input lag, liczbę wyświetlanych klatek na sekundę, poziom HDR oraz preset dla wybranego gatunku. Nie brakuje korekcji czerni i ustawień i bezpośredniego dostępu do źródła dźwięku lub mikrofonu. Bardzo wygodne rozwiązanie. Samsung niestety dalej nie zamierza wspierać Dolby Vision, pozostając przy HDR10+, ale obsługuje też HLG i ma pełną zgodność z AMD FreeSync Premium oraz G-Sync, który niestety jeszcze nie otrzymał certyfikatu. Zdecydowanie musicie spojrzeć na nowe Neo QLEDy o których szerzej już pisaliśmy i na pewno jeszcze będziemy pisać. 

W tym przedziale cenowym i wielkości 65" celowałbym w zeszłoroczne modele Samsunga (np. 65Q80T kupimy już za nieco ponad 5000 zł) albo starsze warianty OLEDów od LG. Nie rekomenduję tutaj Philipsa ze względu na bardzo wysokie opóźnienia i niewielkie wsparcie dla graczy w swoich telewizorach, a także ślamazarny system operacyjny. Panasonic również pod tym względem nie zachwyca, serwując urządzenia przeznaczone zdecydowanie bardziej do oglądania telewizji niż gamingu. Ciekawym graczem na rynku jest jeszcze Sony, które w budżecie do 6000 zł oferuje 65XH9096, omawiamy wcześniej. Tak naprawdę niczego innego nie warto od japończyków kupować przy takiej kwocie. 

Jaki telewizor 55" lub 65" do 10000 zł? Może nawet 75"?

Nie da się ukryć, że takie pieniądze pozwalają na swobodne operowanie na rynku telewizorów i zakup najlepszych modeli na świecie, albo niektórych wariantów o przekątnej 75". Przy tej kasie dostaniemy oczywiście zeszłoroczne OLEDy od LG, zarówno C9 jak i nieco inaczej zbudowany E9, którego testowaliśmy pod sam koniec 2019 roku. To dalej znakomite telewizory i z pewnością wystarczą na kilka lat. Gdybyście mieli parcie na nowości, to za 10000 zł warto rozważyć najnowsze Neo QLEDy od Samsunga. W poprzednim akapicie dokładnie wyjaśniłem, jak wiele intrygujących technologii dla graczy przygotowali koreańczycy. Mnie szczególnie urzekł pilot wyposażony w panel solarny, którego możemy naładować za sprawą promieni słonecznych albo z poziomu gniazda USB-C, a przy 50% baterii będzie działał przez okrągły rok. Za 10000 zł dostaniemy model Samsung 65QN91A. Możemy też rozważyć zeszłoroczne matryce 8K z genialnym scallerem obrazu z rozdzielczości FullHD i 4K - choćby model Samsung 65Q800TAT

Pytanie tylko czy potrzebujecie dzisiaj 8K, skoro konsole jeszcze takiej jakości nie wspierają, a karty graficzne do komputerów, które jakoś poradzą sobie z obsługą 33 mln pikseli kosztują kilkanaście tysięcy złotych. Zejdźmy na ziemię. Za 10000 zł dostaniecie także najnowsze OLEDy od LG, w tym tegoroczny model LG OLED65C1 za nieco poniżej tej kwoty. W przypadku Sony można pomyśleć o KD-65AG9. To telewizor na matrycy OLED ze znakomitą jakością obrazu i bardzo wysokim współczynnikiem HDR, który w szczytowym momencie przekracza 1000 nitów. Niestety nie znajdziemy tu HDMI 2.1, a co za tym idzie, pełnego wsparcia dla najnowszych technologii oraz obsługi rozdzielczości 4K przy 120 klatkach na sekundę. Dla mnie to dyskwalifikuje ten model dla konsol PS5 i XSX. 

Za ok. 7500 zł kupimy model Sony 75XH9096, który omawialiśmy wcześniej. To bardzo udany produkt, a przy takiej przekątnej matrycy jego obraz będzie robił jeszcze większe wrażenie. Myślę, że warto takie rozwiązanie wziąć pod uwagę. Niestety przy założeniu, że szukamy najlepszych telewizorów dla graczy, nie ma sensu spoglądać w kierunku TLC i Philipsa (z kapitalnym Ambilight, ale to nie wystarczy).

Chciałbym jednak zwrócić waszą uwagę na najnowsze modele Panasonica z serii OLED, szczególnie na Panasonic TX65-JZ1000E. Nie ma go jeszcze w sklepach, ale jest wyposażony w 120 Hz matrycę 4K, do tego z adaptacyjnym wsparciem dla HDR10+ oraz pełną obsługą Dolby Vision. Ma także dedykowany tryb dla graczy o nazwie "Game Mode Extreme" z obsługą HDMI 2.1, VRR i ALLM. To oznacza, że bez problemów wyświetli 4K/120 kl/s. Panasonic dostarczył też technologię "HFR" czyli High FrameRate, która "podwaja" liczbę klatek, czyli podobnie jak w Samsungach, upłynnia obraz. To może być bardzo kusząca alternatywa dla koreańczyków, którzy od kilku lat śmiało rządzą i dzielą na rynku telewizorów.

Jak widzicie, wybór dla graczy okroiłem do największych ale i najbardziej sprawdzonych producentów. Którykolwiek ze wskazanych modeli powyżej kupicie, będziecie bardzo zadowoleni. Oferują wszystko czego jako gracze możemy dzisiaj oczekiwać i jeśli szukamy telewizora wyłącznie pod tym kątem, to pełna obsługa złącza HDMI 2.1 jest absolutnym priorytetem, szczególnie do konsol PS5 oraz Xbox Series X. Oby tylko deweloperzy dostarczyli produkcje, które dosłownie zwalą nas z nóg.

Tagi: PS5 ranking telewizory dla graczy XSX