Mateusz Greloch Mateusz Greloch 18.03.2014 09:17
Bethesda obiecuje: Jesteśmy przygotowani na napór graczy The Elder Scroll Online
520V

Bethesda obiecuje: Jesteśmy przygotowani na napór graczy The Elder Scroll Online

Jak to bywa w przypadku gier sieciowych, w pierwszym dniu, kiedy rzesza graczy rzuca się na serwery, te najczęściej padają, działają wolno lub witają nas długaśną kolejką logowania. Bethesda, producent The Elder Scrolls Online (PS4) przyrzeka, że w dniu premiery ich MMORPG, serwery będą gotowe na każdą ilość graczy.

Już podczas beta-testów, firma zauważyła, że dzięki ich serwerom, gracze mieszkający w Europie mogli spokojnie przełączać się na serwer w Stanach Zjednoczonych i nie miało to dużego wpływu na komfort rozgrywki, a opóźnienia pozwalały bezproblemowe testowanie ich dzieła.

Upewnimy się, że bez względu na to, gdzie żyjesz, każdy gracz w Europie, Oceanii i Ameryce, otrzyma dopracowany, wolny od opóźnień tytuł. Patrząc na popularność bety i przewidując wzrost subskrybentów po premierze, zamierzamy na bieżąco rozbudowywać infrastrukturę sieciową.

Na początku zarówno serwery dla Europy i USA, będą fizycznie w Stanach Zjednoczonych. W ten sposób będziemy mogli bardzo szybko zareagować na każdy zgłaszany problem, jeśli takowy wystąpi. Po okresie premiery gry, kiedy sprawa się uspokoi, przeniesiemy serwery do Europy, ale ze strony gracza nie będzie wymagało to żadnej ingerencji.

Żeby była jasność - dołożyliśmy dodatkowe maszyny, w przypadku gdy nasze wyliczenia co do liczby graczy były zbyt skromne. Jeśli mimo to pojawi się kolejka logowania do serwera głównego, pozwolimy graczom na rozgrywkę na serwerze dodatkowym. Wszystko co osiągniecie, każdy podniesiony przedmiot, wykonane zadanie i rozwój postaci - wszystko to zostanie przeniesione na główny serwer, nawet nie odczujecie różnicy, ani momentu transferu.

Serwer dodatkowy ma jednak swoje wady - dostęp do elementów społecznych jak lista przyjaciół, menu gildii lub walki PvP, będą musiały zostać wyłączone, ale chcemy zezwolić graczom na rozpoczęcie przygody z The Elder Scrolls Online (PS4) jak najszybciej, a później kontynuację na normalnych serwerach.

Brzmi to bardzo logicznie i przejrzyście, ale historia już raz pokazała, że choćby nie wiem ile serwerów firma przeznaczyła na premierę swojej gry sieciowej, zawsze będzie to niewystarczająco. Nawet Blizzard, uruchamiając pecetową wersję Diablo III, miał problem z utrzymaniem stabilności serwerów przez paręnaście godzin po premierze, a ich zaplecze serwerowe do dziś jest jednym z największych na świecie.

Mam nadzieję, że Bethesda nie rzuca słów na wiatr i już wkrótce będziemy mogli komfortowo przetestować, czy rzeczywiście sposób torowania graczy na zastępcze serwery jest tak świetny, jak wszyscy opisują.

Źródło: GameRanx

Tagi: Bethesda mmorpg playstation 4 The Elder Scrolls Online