Paweł Musiolik Paweł Musiolik 27.07.2013 03:06
Piątkowa apokalipsa - system w PlayStation 4 podobno wykorzystuje prawie połowę pamięci RAM
376V

Piątkowa apokalipsa - system w PlayStation 4 podobno wykorzystuje prawie połowę pamięci RAM

Przyznam szczerze, że dawno nie widziałem tak emocjonującej końcówki dnia, jaka miała miejsce wczoraj. Z reguły człowiek wraca do domu i internet wita go przeogromną nudą jeśli chodzi o branżę gier. Ale nie w ten piątek. A wszystko to z racji internetowej apokalipsy i ogromnej dramy jaką wywołał serwis Eurogamer/Digital Foundry swoją plotką, podając ją niejako w sposób potwierdzający. O co chodzi? Redaktor Digital Foundry twierdzi, że system w PlayStation 4 wykorzystywać będzie 3,5 GB pamięci RAM, pozostawiając deweloperom "tylko" 4,5 GB na gry.
Przyznam szczerze, że dawno nie widziałem tak emocjonującej końcówki dnia, jaka miała miejsce wczoraj. Z reguły człowiek wraca do domu i internet wita go przeogromną nudą jeśli chodzi o branżę gier. Ale nie w ten piątek. A wszystko to z racji internetowej apokalipsy i ogromnej dramy jaką wywołał serwis Eurogamer/Digital Foundry swoją plotką, podając ją niejako w sposób potwierdzający. O co chodzi? Redaktor Digital Foundry twierdzi, że system w PlayStation 4 wykorzystywać będzie 3,5 GB pamięci RAM, pozostawiając deweloperom "tylko" 4,5 GB na gry.

Plotkę oparto na dwóch źródłach - jedno jest anonimowym deweloperem, który posiada dokumentację konsoli i całego SDK. Drugim jest prezentacja Killzone: Shadow Fall, która pojawiła się kilka miesięcy temu w internecie. To, czym chwaliło się Guerrilla Games służy do podparcia tezy Eurogamera. Artykuł mówi nam, że podział 8 GB GDDR5 w PS4 wygląda następująco:

  • 4,5 GB otrzymuje deweloper i może to wykorzystać do tworzenia gier

  • 1 GB zarezerwowane na poczet przyszłych aktualizacji i nowych opcji w systemie. Ten fragment pamięci może ewentualnie być wykorzystany do tworzenia gier

  • 2,5 GB zajmuje cały system w aktualnej wersji devkitu, która nie jest ostateczną wersją


Ponadto plotka mówi o tym, że system blokuje 2 rdzenie konsoli wyłącznie dla siebie, pozostawiając "tylko" 6 rdzeni z procesora, który siedzi w PlayStation 4. Ile w tym prawdy - oficjalnie nie dowiemy się najwcześniej w poniedziałek, o ile Sony zechce skomentować ten artykuł.

Pozostając nadal w sferze plotek i domysłów, bo tak faktycznie na tym opiera się większość branży w dobie wszechobecnych PR-owców, warto zapoznać się z informacjami, które pojawiły się od "informatorów". Ci skontaktowali się ze swoimi znajomymi w kilku studiach deweloperskich. Oczywiście wszystko anonimowo, więc traktujmy to tak samo jak plotkę EG - z ogromnym dystansem.

Jedna z osób twierdzi, że rozmawiała z osobą odpowiadającą za kontakty z wydawcami 3rd party i mimo, że nie jest w stanie podać dokładnych liczb odnośnie tego aspektu, to jest zdziwiona komentarzami, gdyż każdy deweloper jest zadowolony z ilości dostępnej pamięci i podkreślano to kilkukrotnie w trakcie rozmów z Sony.

Kolejna podała trochę więcej szczegółów odnośnie tego, jak podobno system PS4 korzystać ma z zasobów pamięci. Oczywiście informacje pochodzą od jednego z pracowników największej firmy w branży. Jednak bez nazwisk traktować to należy jako kolejną plotkę w tym temacie. Według tego źródła, całość prezentuje się następująco:

  • 1,5 GB pamięci zarezerwowane jest sztywno na system operacyjny

  • 4,5 GB faktycznie na ten moment dostępne jest dla deweloperów

  • 1 GB zarezerwowane jest dla deweloperów gdyby zaszła wyższa konieczność i taka potrzeba

  • 1 GB zarezerwowało sobie Sony by mieć miejsce na zmiany w przyszłości. Co jak wiadomo po XMB - w PS3 było ogromnie problematyczne.


To na tyle jeśli chodzi o plotki i ploteczki w tym temacie. Najciekawsze jest jednak to, jak zareagowali na nie deweloperzy, którzy mówiąc krótko - zdziwieni są tym, że najbardziej przejmują się ludzie, na których to nie będzie miało kompletnie wpływu.

Mark Richard Davies z Naughty Dog zapewnia, że nie powinniśmy się martwić o dostępną pamięć, jako przykład podając 512 MB przy The Last of Us.



John Bellomy, również z Naughty Dog postanowił zabrać głos. Zrobił to w sposób dosyć oryginalny:



Pod lupę wzięto także Phila Tibitoskiego, który aktualnie zajmuje się Octodad. Phil przyznał, że ludzie nie powinni się kompletnie martwić, jeśli nie są deweloperami, bo jakiekolwiek problemy ich nie dotkną.



Na sam koniec dodając, że ludzie panikują bez powodu.



Oczywiście nie mamy żadnego zaprzeczenia czy też potwierdzenia tych rewelacji i wątpię by oficjalnie Sony zabrało głos w tej kwestii. Jeśli jednak to zrobią, nie wcześniej niż w poniedziałek, a do tego czasu internet, fora i głupota ludzi będzie płonąć. Najbezpieczniej nie brać na poważnie żadnej z tych informacji i czekać na oficjalny komunikat. Bo jak już wspomniałem w jednym z komentarzy - każdy wierzy w to, co mu najbardziej pasuje. A w momencie wojenek konsolowych nabiera to nowego znaczenia.

Tagi: playstation 4