SKLEP
Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 14.12.2017 20:17
Koniec z neutralnością Internetu w Ameryce. Szykują się wielkie zmiany w dostępie do Sieci
3946V

Koniec z neutralnością Internetu w Ameryce. Szykują się wielkie zmiany w dostępie do Sieci

W Stanach Zjednoczonych trwała „wojna o wolny Internet”, którą właśnie przegraliśmy. Federalna Komisja Komunikacji dopięła swego i udało się jej zrezygnować z „neutralności sieci”.

Czym jest neutralność sieci? W prostych słowach można wytłumaczyć to tak: aktualnie Internet jest traktowany w identyczny sposób jak prąd, czy też woda, czyli każdy użytkownik płaci jedynie za podpięcie usługi, a nie za metodę jego użytkowania. Rezygnacja z „Net Neutrality” sprawi, że przykładowo sieć kablowa będzie nam mogła ograniczyć dostęp do wybranych stron, czy też zwolnić transfer dla wybranych przez siebie usług – przykładowo dla platformy Netflix.

W 2015 roku, jeszcze za czasów prezydenta Obamy, został przyjęty przepis, który zapewnił mieszkańcom Ameryki właśnie neutralność Sieci. Niestety, aktualny prezydent Stanów Zjednoczonych ma inny pomysł na rozrywkę i za sprawą Federalnej Komisji Łączności zdecydowano się „odzyskać wolność Internetu”. To niestety właśnie się stało.

Teraz to operatorzy będą mogli decydować, czy ich klienci potrzebują dostępu do serwisów, czy też usług i firmy muszą jedynie poinformować odbiorców o zmianie. Sytuacja jest o tyle niepokojąca, że bez problemu dostawca otrzyma możliwość zaoferowania klientom pakietów, dzięki którym… Odzyskają „normalny Internet”.

Pomysł przedstawił w swoim czasie Ajit Pai – szef Komisji Łączności – który stwierdził, że wszystkie obawy o „kontrolowanie czy też faworyzowanie dostępu do Internetu” są wyssane z palca, jednak warto pamiętać, że takie ograniczenia już miały miejsce – w swoim czasie przykładowo sieć AT&T blokowała Skype na iPhone’ach. Co ciekawe, Ajit w swoim czasie pracował jako prawnik w… Verizonie, czyli w największym operatorze telefonii komórkowych w Stanach Zjednoczonych.

Właśnie z tego powodu od kilku minut w mediach społecznościowych rozpętała się prawdziwa burza, bo mieszkańcy Ameryki nie godzą się ze zmianami zaproponowanymi przez Federalną Komisję Komunikacji.

Jak to może wpłynąć na graczy? Zacznijmy od najprostszych zakazów: operator może zablokować ściąganie przykładowo 100GB gry, zwolnić pobieranie plików z PlayStation Network lub ograniczyć nam jakość połączenia na serwerach Call of Duty: WWII, więc w konsekwencji bez najmniejszego problemu zostaniemy pokonani przez gracza z lepszym pingiem. Te zmiany wpłyną również deweloperów, którzy będą musieli teraz zwracać uwagę na każdego zawodnika znajdującego się na serwerach, bo każdy może posiadać innego dostawcę, który nałoży inne restrykcje.

Należy na pewno zaznaczyć, że Europa jest aktualnie bezpieczna, ponieważ przepisy Unii Europejskiej zajmują się regulacją neutralności sieci, jednak eksperci obawiają się, że zmiany na amerykańskim rynku mogą wpłynąć również na Stary Kontynent.

Tagi: net neutrality stany zjednoczone wolność internetu