Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 29.10.2017 21:31
Virtus.pro wygrywa 100 tysięcy dolarów! Polacy zajmują drugie miejsce w EPICENTER 2017
2012V

Virtus.pro wygrywa 100 tysięcy dolarów! Polacy zajmują drugie miejsce w EPICENTER 2017

Virtus.pro powróciło w wielkim stylu i po przeszło sześciogodzinnym finale rozegrało świetne spotkanie z SK Gaming w finale EPICENTER 2017. Do wielkiego zwycięstwa zabrakło dosłownie rundy.

Virtus.pro to najbardziej znana i utytułowana drużyna Counter Strike: Global Offensive w Polsce. Zawodnicy przez lata zyskali świetną renomę na całym świecie, ale ostatnie tygodnie są dla „Virtusów” bardzo bolesne. Ciągłe problemy z formą sprawiły, że Virtus.pro nie jest już liderem na międzynarodowej scenie.

Major w Counter-Strike: Global Offensive. Znamy szczegóły turnieju – Virtus.pro zawalczy o 1 mln dolarów

Wielu znawców Counter Strike: Global Offensive nie wierzyło w sukces Virtus.pro, a niektórzy nawet sądzili, że Polacy zostaną zdominowani przez takie formacje jak Gambit Esports, FaZe Clan, Team Liquid, North, G2 Esports, Astralis, czy też SK Gaming. Do Rosji w dniach 23-29 października przyjechało 8 najlepszych drużyn CS:GO na świecie i trudno ukryć, że Polacy nie byli faworytami.

Virtus.pro za wszelką cenę chciało pokazać, że nadal liczy się na międzynarodowej scenie, jednak turniej rozpoczął się dla drużyny bolesną porażką z SK Gaming w grupie (0:2). Gdy niektórzy zwiastowali „szybki powrót do domu”, Neo, Taz, Snax, Pasha, byali zaprezentowali kawał świetnej rozgrywki w meczu z Gambit Esport (2:1), a następnie niespodziewanie pokonali FaZe Clan (2:1) i zdołało awansować do fazy pucharowej.

Faza grupowa:

  • Virtus.pro 0:2 SK Gaming (5:16 Train, 7:16 Mirage)
  • Virtus.pro 2:1 Gambit Esports (16:6 Inferno, 13:16 Train, 16:13 Cache)
  • Virtus.pro 2:1 FaZe Clan (2:16 Mirage, 16:11 Cobblestone, 16:13 Inferno)

Koniec szczęścia? Raczej udowodnienie niezwykłych umiejętności, bo w półfinale Virtus.pro pokonało „Dream Team” z Francji, czyli G2 Esports (2:1), które było pretendentem do pojawienia się w finale i zaprezentowania genialnej walki z SK Gaming.

Półfinały:

  • Virtus.pro 2:1 G2 Esports (16:9 Cache, 14:16 Nuke, 16:10 Inferno)
  • SK Gaming 2:0 Astralis (16:11 Train, 19:17 Mirage)

Tak się jednak nie stało. To Virtus.pro zawitało do finału i rozpoczął się prawdziwy show z SK Gaming – Polska vs. Brazylia!  

Finał rozpoczął się od świetnej gry Virtus.pro, które to na Mirage od początku prowadziło grę i nie pozwoliło Brazylijczykom na jakiekolwiek przyjemności – wyjątkowym opanowaniem popisał się na samym początku Filip „Neo” Kubski, który zaprowadził drużynę do pierwszego zwycięstwa.

Druga mapa to natomiast genialny CS:GO w wykonaniu SK Gaming, które przewyższało Polaków od samego początku – do zmiany stron jeszcze mogliśmy mówić o wyrównanym pojedynku (9:6), ale gdy SK wskoczyło w buty terrorystów, to Virtus.pro nie mogło dorównać dobrym taktykom rywali (7:0).

Następnie rozpoczął się pojedynek na Trainie, gdzie Virtus.pro chciało pokazać, że nie znalazło się w wielkim finale przez przypadek – drużyna prowadzona przez Wiktora „TaZa” Wojtasa zdołała wygrać pierwszą połówkę z fantastycznym wynikiem (12:3), jednak po zmianie stron to SK doszło do głosu i byliśmy świadkami pierwszej dogrywki. Na nieszczęście polskich kibiców, to Brazylijczycy zachowali zimną krew do końca.

Czwarty mecz odbył się na Cache, gdzie na początku Polacy zaskoczyli rywali (5:0), jednak następnie to SK Gaming zaczęło pokaz umiejętności i wygrało ostatecznie pierwszą połówkę (9:6). Na szczęście, Virtus.pro nie powiedziało w tym starciu ostatniego słowa i każda kolejna runda padała łupem Polaków – 16:12 i rozpoczął się ostatni bój.

Cobblestone to bez wątpienia najbardziej wyrównany mecz. Virtus.pro wygrało pierwszą połówkę z małą zaliczką (8:7), ale po zmianie stron, gdy SK Gaming reprezentowało antyterrorystów, to Brazylijczycy zwyciężyli (8:7). W pierwszej dogrywce Neo, TaZ, Snax, byali i Pasha mogli zakończyć turniej i sięgnąć po złoto, jednak w ostatnich rundach zabrakło zimnej krwi, Polacy nie potrafili dokończyć zadania (dwie rundy meczowe) i SK Gaming powróciło. Druga dogrywka to niestety dość jednostronny mecz i zwycięstwo Brazylijczyków.

To mimo wszystko piękny turniej, który pokazał, że Virtus.pro nadal liczy się w stawce i potrafi zagwarantować widzom mnóstwo emocji. Polacy zyskali dzisiaj nie tylko 100 tysięcy dolarów, ale przede wszystkim niezbędną pewność siebie, której to brakowało im w ostatnich tygodniach. Oby teraz było tylko lepiej!

  • Virtus.pro 2:3 SK Gaming (16:10 Mirage, 6:16 Inferno, 16:19 Train, 16:12 Cache, 18:22 Cobblestone)

Klasyfikacja ogólna:

  • 1. SK Gaming - 250 000$
  • 2. Virtus.pro - 100 000$
  • 3. G2 Esports - 60 000$
  • 4. Astralis - 30 000$
  • 5-6. FaZe Clan, North - 15 000$
  • 7-8. Gambit Esports, Team Liquid- 10 000$

Tagi: Counter-Strike: Global Offensive e-sport epicenter esport gaming Virtus.Pro

Nie przegap