Turniej Counter-Strike: Global Offensive nie pojawi się w niemieckiej telewizji po ataku w Monachium
W ubiegłym tygodniu świat z przerażeniem przyglądał się wydarzeniom z Monachium i właśnie przez ten zamach widzowie oraz gracze z Niemiec nie będą mogli obserwować turnieju w Counter-Strike:. Telewizja postanowiła nie realizować wcześniej zapowiedzianego programu.
W najbliższy weekend odbędą się finały ELEAGUE, na których zobaczymy między innymi niemiecką formację mousesports, która zmierzy się z polskim Virtus.pro. Relację z wydarzenia miała przeprowadzić niemiecka telewizja ProSieben MAXX, jednak przed samym rozpoczęciem turnieju zrezygnowano z programu.
Jest to naprawdę przykra sytuacja, ponieważ kolejny raz gry wideo są „winne”. Już wcześniej pojawiły się informacje, według których 18-letni zamachowiec „grał w gry” i to właśnie podobno jego fascynacja do sieciowych strzelanek sprawiła, że z taką łatwością dokonał tego czynu.
Niemcy są znani ze swojego bardzo restrykcyjnego podejścia do elektronicznej rozrywki, ale właśnie eSport pokazuje jedną z najpiękniejszych stron gier. Dzieciaki, młodzież, a nawet dorośli każdego dnia rywalizują o wielkie nagrody, podnoszą swoje umiejętności, a coraz to częściej e-turnieje przypominają największe sportowe wydarzenia.
ELEAGUE oczywiście normalnie się odbędzie, a Polacy będą mogli kibicować ekipie Neo za pośrednictwem Twitcha oraz dzięki audycji Polsat Viasat Explore, gdzie najciekawsze spotkania skomentuje Łukasz „PRAWUs” Ganczewski.