NVIDIA zamyka usta krytyków. Szokujący wzrost wydajności DLSS 5 i nowy model Frame Generation w teście
Wiem, że modne jest atakowanie NVIDIA. W zasadzie przy szalejących cenach hardware'u trudno się tym negatywnym emocjom dziwić. Ale jedno trzeba oddać tej firmie: w zakresie wsparcia software'owego zostawia konkurencję daleko w tyle.
Tak jak pisaliśmy wczoraj, NVIDIA pochwaliła się ogromnym wzrostem wydajności w DLSS 5, na przykładzie NBA 2K27. Okazuje się, że amerykański gigant nie ściemniał, zapowiadając kilka tygodni temu, że wydajność DLSS 5 będzie w bardzo wyraźny sposób rosnąć w kolejnych miesiącach.
Od 16 października DLSS 5 będzie działać w NBA 2K27 mniej więcej dwukrotnie szybciej niż w momencie premiery i to przy zmniejszonym użyciu VRAM o 20%. Od marca firmie udało się zwiększyć wydajność działania DLSS 5 już 10-krotnie.
Co jest tutaj najważniejsze - to nie jest koniec optymalizacji technologii DLSS 5. Krzywa wzrostu wydajności wciąż się nie wypłaszczyła, co widać na nowej grafice przedstawionej przez NVIDIA. Prawdopodobnie już w grudniu-styczniu wydajność DLSS 5 wzrośnie znów w bardzo wyraźny sposób.
Wrócę więc w tym miejscu do tego, co pisałem na łamach PPE już kilka tygodni temu: DLSS 5 nie będzie tylko technologią dla bogaczy z RTX 5090 (kartą, która już za moment w ogóle zniknie ze skepów), ale stanie się niedługo częścią arsenału opcji graficznych osób ze znacznie skromniejszymi pecetami, co pokazywaliśmy już na przykładzie starszych gier.
Na DLSS 5 w zoptymalizowanej wersji poczekamy do 16 października, a już teraz można testować nowy preset C dla Frame Generation. By go wybrać, wystarczy w NVIDIA App w zakładce About włączyć udział w testach bety, a następnie wskazać "preset C" w miejscu, które widać na obrazku poniżej.
Jak widać w poniższych testach, model C dla Frame Generation jest faktycznie trochę lepiej zoptymalizowany od Presetu B. Można tutaj zauważyć wzrost wydajności o ok. 10%. NVIDIA informuje, że ma się to odbywać kosztem minimalnego pogorszenia stabilności obrazu. Warto jednak mieć to na uwadze - jeśli mocno rażą Was artefakty wizualne, to chyba lepiej będzie zostać przy modelu B, który wypada obecnie najlepiej pod względem jakości, eliminując ghosting elementów HUD/UI.