Polacy oglądają gorszą wersję Resident Evil. Twórcy zabrakło czasu
Nowy „Resident Evil” świętuje sukces w kinach, ale wiele na to wskazuje, że widzowie między innymi w Polsce będą musieli zaczekać na premierę filmu w VOD lub SVOD, by zobaczyć ostateczną, najlepszą wersję produkcji.
Zach Cregger ujawnił, że prace nad „Resident Evil” trwały praktycznie do ostatniej chwili. Reżyser pojawił się w podcaście The Big Picture i przyznał, że film został ukończony zaledwie około dwóch tygodni przed premierą. Napięty harmonogram doprowadził do nietypowej sytuacji - do kin trafiły dwie różniące się od siebie wersje horroru.
Problemem okazał się termin przygotowania DCP, czyli cyfrowej kopii filmu przeznaczonej do dystrybucji kinowej. Międzynarodowa wersja musiała zostać wysłana wcześniej, podczas gdy Cregger nadal wprowadzał poprawki. Dzięki dodatkowym dniom amerykańskie wydanie otrzymało zmiany, których zabrakło w kopii pokazywanej na innych rynkach.
„Skończyliśmy pracę w sobotę o 23:59, ponieważ DCP musiało zostać wysłane. Wersja międzynarodowa różni się od amerykańskiej, ponieważ wciąż chciałem wprowadzać zmiany, ale przegapiliśmy termin ukończenia międzynarodowego wydania. Są w nim ujęcia, z których nie jestem zadowolony, a które wyglądają lepiej w wersji amerykańskiej. Tak bardzo pracowaliśmy do ostatniej chwili” - powiedział reżyser.
Cregger nie sprecyzował, ile elementów poprawiono ani jak znaczące są różnice. Nie zapowiedział również, by ulepszona wersja miała zastąpić międzynarodową kopię w kinach. Sam film opowiada o Bryanie, kurierze medycznym granym przez Austina Abramsa, który podczas jednej nocy w Raccoon City zostaje wciągnięty w desperacką walkę o przetrwanie.
„Resident Evil” spotkał się przy tym z bardzo dobrym przyjęciem - obecnie może pochwalić się wynikiem 95% od krytyków oraz 91% od widzów w serwisie Rotten Tomatoes. Są to zarazem najlepsze rezultaty w dotychczasowej filmografii Creggera na tej platformie.
Na ten moment nic nie wskazuje na to, by międzynarodowe kina otrzymały poprawioną wersję filmu. Oznacza to, że między innymi polscy widzowie oglądają obecnie wydanie, w którym pozostały ujęcia niespełniające oczekiwań samego reżysera. Jeśli sytuacja się nie zmieni, na ostateczną i ulepszoną wersję „Resident Evil” będziemy musieli zaczekać przynajmniej do premiery filmu w VOD lub SVOD.