Ed Harris przerwał milczenie. Aktor chciałby zapomnieć o kultowym filmie Jamesa Camerona
Ed Harris po latach milczenia zdradził kulisy jednej z bardziej kontrowersyjnych scen z planu "Otchłani" Jamesa Camerona z 1989 roku.
Aktor przyznał, że podczas kręcenia sekwencji utopienia musiał uderzać w twarz Mary Elizabeth Mastrantonio, wcielającą się w postać Lindsey Brigman, próbując "obudzić" ją policzkowaniem i krzykiem.
Jak wspomina Harris, mimo że w kamerze skończyła się już taśma, Cameron nie zawołał "cięcie", a scena była kontynuowana bez wiedzy aktorów. "W pewnym sensie byliśmy królikami doświadczalnymi. Nikt do końca nie wiedział, jak to wszystko wyjdzie" - przyznał Harris, dodając, że dostrzegł zapaloną kontrolkę sygnalizującą brak taśmy, ale nikt nic nie powiedział.
Gdy Mastrantonio dowiedziała się o sytuacji, wpadła w furię i opuściła plan zdjęciowy, krzycząc "Nie jesteśmy zwierzętami!". Harris przyznał, że produkcja pozwoliłaby mu kontynuować policzkowanie aktorki, gdyby nie jej reakcja, określając całą sytuację jako bardzo skomplikowaną.
Perfekcjonizm i wymagające podejście Camerona do realizacji scen nie jest odosobnionym przypadkiem. Podobna sytuacja miała miejsce podczas kręcenia "Titanica", gdy Kate Winslet niemal utonęła podczas nagrywania jednej z sekwencji, jednak mimo tego, na prośbę reżysera o kontynuowanie ujęcia, zdecydowała się zagrać scenę ponownie, aby nie wyjść na osobę narzekającą.