Johnny Depp wróci do Piratów z Karaibów? Nowe doniesienia z Hollywood!
Johnny Depp może ponownie wcielić się w kapitana Jacka Sparrowa, o czym pisaliśmy kilka dni temu. Według najnowszych doniesień aktor prowadzi już rozmowy w sprawie powrotu do szóstej części „Piratów z Karaibów”.
Informację potwierdził producent serii Jerry Bruckheimer, choć na razie nie ma jeszcze ostatecznej decyzji.
Rozmawiamy z Johnnym. Pracujemy nad scenariuszem i mam nadzieję, że uda nam się to doprowadzić do końca.
– powiedział Bruckheimer w rozmowie z Deadline. Oznacza to, że powrót Deppa jest obecnie rozważany, ale nie został jeszcze oficjalnie potwierdzony.
Aktor po raz ostatni zagrał Jacka Sparrowa w „Piratach z Karaibów: Zemście Salazara” z 2017 roku. Postać pojawiła się po raz pierwszy w 2003 roku w filmie „Piraci z Karaibów: Klątwa Czarnej Perły”. Ekscentryczny, uzależniony od rumu pirat szybko stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych bohaterów współczesnego kina, a rola znacząco wpłynęła na pozycję Deppa w Hollywood.
Depp wystąpił następnie w dwóch kolejnych filmach oryginalnej trylogii – „Skrzyni umarlaka” z 2006 roku oraz „Na krańcu świata” z 2007 roku. Później seria kontynuowała historię Sparrowa w „Na nieznanych wodach” z 2011 roku oraz „Zemście Salazara” z 2017 roku.
Wciąż nie wiadomo, kiedy potencjalny szósty film trafi do kin ani kto znajdzie się w jego obsadzie. Na obecnym etapie trwają przede wszystkim prace nad scenariuszem. Jeśli negocjacje z Deppem zakończą się sukcesem, „Piraci z Karaibów” mogą powrócić z aktorem, który dla wielu widzów jest nieodłącznie związany z całą serią.
Sam Depp wielokrotnie opowiadał o inspiracjach dla Jacka Sparrowa. Jedną z najważniejszych był gitarzysta The Rolling Stones Keith Richards, prywatnie przyjaciel aktora. Depp łączył jego sposób bycia z charakterem kreskówkowego Pepe Le Pew, tworząc w ten sposób ekscentryczną osobowość kapitana Sparrowa. Richards zresztą pojawił się później w serii jako ojciec Jacka, kapitan Teague.