Mass Effect 5 w rękach PlayStation lub Xboxa?! BioWare "idzie na odstrzał"
Finalizacja przejęcia Electronic Arts przez saudyjski fundusz inwestycyjny i powiązane z nim podmioty przyniosła przewidywane, lecz wciąż niepokojące konsekwencje dla branży. Przedsiębiorstwo wycofane z giełdy i obciążone gigantycznym zadłużeniem musi szukać drastycznych oszczędności, aby wygenerować zapowiadane setki milionów dolarów redukcji kosztów.
Z informacji ujawnionych przez branżowych sygnalistów wynika, że planowana optymalizacja nie ograniczy się wyłącznie do masowych zwolnień, ale może objąć także wystawienie na sprzedaż kultowych zespołów deweloperskich.
Na samym szczycie listy projektów i grup, które mogą zmienić właściciela, znajduje się zasłużone studio BioWare. Przyszłość twórców cenionych serii Mass Effect czy Dragon Age stanęła pod dużym znakiem zapytania, a w kuluarach - w tym między dziennikarzami zaufanego serwisu Insider Gaming - mówi się o możliwości odstąpienia legendarnego zespołu gigantom rynku, takim jak Sony czy Microsoft. Choć studio obecnie pracuje nad piątą odsłoną kosmicznej sagi, nowy zarząd korporacji szuka szybkich sposobów na odciążenie budżetu i spłatę zobowiązań.
Warto przypomnieć, że wydawca miał już próbować wystawić BioWare na sprzedaż w ubiegłym roku, kiedy to wyniki sprzedażowe Dragon Age: The Veilguard nie spełniły oczekiwań rynkowych. Wówczas rozmowy z potencjalnymi kupcami zakończyły się fiaskiem, co skłoniło firmę do ponownego skupienia się na rozwoju marki Mass Effect. Obecna restrukturyzacja i drastyczna zmiana priorytetów właścicielskich sprawiają jednak, że studio znowu znalazło się na celowniku.
W przypadku braku chętnych - a więc gigantów jak Sony, Microsoft, a nawet i azjatyckiego Tencent - studio zapewne zostanie zamknięte. Byłby to najczarniejszy scenariusz, zważywszy na to, że do premiery nowej przygody w uniwersum komandora Sheparda jest bliżej niż dalej. Nowy Mass Effect jest od kilku miesięcy w fazie pełnej produkcji.