Mass Effect 5 czy Star Wars Jedi 3 mogą nie przetrwać? Nadchodzą "masowe zwolnienia" w EA
Przejęcie Electronic Arts przez nowego inwestora może przynieść katastrofalne skutki dla tysięcy pracowników amerykańskiego giganta.
Znany i ceniony dziennikarz branżowy Jason Schreier zwrócił uwagę na bardzo niepokojące dane finansowe zawarte w dokumentach przedstawionych inwestorom. Choć wydawca generuje rocznie około półtora miliarda dolarów zysku operacyjnego przed opodatkowaniem i amortyzacją - co teoretycznie wystarczyłoby na spłatę zobowiązań odsetkowych - nowi właściciele planują radykalne cięcia budżetowe.
Z informacji ujawnionych przez dziennikarza wynika, że korporacja zobowiązała się do wygenerowania corocznych oszczędności na poziomie aż 700 milionów dolarów. Zgromadzone dane wskazują, że co najmniej 170 milionów z tej kwoty ma pochodzić bezpośrednio z tak zwanej „optymalizacji struktury organizacyjnej”.
W praktyce branżowej ten chłodny korporacyjny język oznacza tylko jedno: szeroko zakrojone i niezwykle dotkliwe redukcje etatów we wszystkich podległych studiach deweloperskich i działach pomocniczych.
Zapowiedź tak potężnych oszczędności wywołała ogromne zaniepokojenie w całej branży gier wideo, która już od dłuższego czasu zmaga się z falą restrukturyzacji. Wymuszone gigantycznym zadłużeniem redukcje mogą dotknąć nie tylko personelu administracyjnego, ale również zespołów pracujących nad kluczowymi markami w portfolio EA. Zagrożone z pewnością może czuć się BioWare ze swoim Mass Effect 5. Wcześniej zwalniano też w Respawn Entertainment, kasując nowego Titanfall. Obecnie ekipa opracowuje aktualizacje do Apex Legends i szykuje Star Wars Jedi 3.
Roczna EBITDA firmy EA wynosi około 1,5 miliarda dolarów, co powinno wystarczyć na obsługę spłaty odsetek. Jednak wydawca przekazał inwestorom dłużnym, że zamierza obciąć 700 milionów dolarów z rocznych kosztów, w tym 170 milionów dolarów w ramach "optymalizacji organizacyjnej", jak podaje Bloomberg. Innymi słowy: masowe zwolnienia.