"Nie czekamy już na Stellar Blade Blood Rain". Twórcy jednym wideo całkowicie zniszczyli zaufanie graczy
Jeszcze niedawno zapowiedź Stellar Blade: Blood Rain podczas Summer Game Fest wzbudzała spore nadzieje wśród graczy liczących na rozwinięcie potencjału udanej pierwszej części. Dzisiaj jednak po pierwotnym entuzjazmie prawie nie ma już śladu, a zniecierpliwienie fanów ustąpiło miejsca głębokiemu rozczarowaniu.
Wszystko za sprawą niedawnej publikacji promującego grę teledysku, który powstał przy niemal całkowitym użyciu generatorów sztucznej inteligencji. Pokazany materiał obnażył brak spójnej wizji i drastyczny spadek jakości, trwale podkopując zaufanie społeczności do twórców ze studia Shift Up.
Niezadowolenie odbiorców potęguje postawa samego dewelopera. Zamiast wyciągnąć wnioski z krytyki i przeprosić za niedopracowane wideo, szefostwo podjęło nieudolną próbę obrony projektu. Apelowanie do graczy o wyrozumiałość i twierdzenie, że technologia jedynie orenderowała autorskie projekty grafików, zostało odebrane jako cyniczne ignorowanie problemu. Dla wielu fanów jest to jasny sygnał, że nadchodząca kontynuacja może być w całości przepełniona pójściem na skróty oraz bezdusznym generowaniem treści, co skutecznie zabiło chęć oczekiwania na premierę.
Ostatecznie cała sytuacja rzuciła nowe, gorzkie światło na tożsamość całej marki. Krytycy i fani coraz głośniej zauważają, że seria od początku mocno czerpała z pomysłów konkurencji, a obecne sięganie po algorytmy AI jedynie to potwierdza. Gracze mówią w większości: "straciłem całkowicie zainteresowanie nowym Stellar Blade".