Pierwsza taka sytuacja w PlayStation od lat. MARVEL Tokon: Fighting Souls bez recenzji przed premierą
Już jutro na rynku zadebiutuje nowa produkcja PlayStation, ale tym razem gracze nie poznają wcześniej pełnych opinii dziennikarzy.
To dość nietypowa sytuacja, ponieważ przy najważniejszych premierach Sony recenzenci często otrzymują dostęp do gry nawet kilka tygodni, a czasami niemal miesiąc przed debiutem.
W przypadku MARVEL Tōkon: Fighting Souls Sony zdecydowało się jednak nie wysyłać kodów przed premierą. Powodem ma być sieciowy charakter produkcji oraz fakt, że serwery zostaną uruchomione dopiero w dniu debiutu. Dziennikarze rozpoczną więc testy dokładnie w tym samym momencie co zwykli gracze.
Oznacza to, że na pełne recenzje trzeba będzie poczekać przynajmniej kilka dni. Redakcje będą musiały sprawdzić jakość połączeń, stabilność serwerów, rozgrywkę sieciową i zachowanie matchmakingu pod prawdziwym obciążeniem. Dopiero wtedy będzie można rzetelnie ocenić jeden z najważniejszych elementów całej bijatyki.
Testy zajmą więcej czasu również ze względu na zawartość dla pojedynczego gracza. Recenzenci muszą poznać kampanię, wszystkie tryby, pełny zestaw wojowników oraz głębię systemu walki. Część postaci, w tym Deadpool, nie była jeszcze dostępna do dokładnego sprawdzenia, więc pierwszych kompletnych opinii należy spodziewać się dopiero na początku przyszłego tygodnia.
Brak recenzji przed premierą może oczywiście wzbudzać obawy, ale trzeba pamiętać o jednym ważnym szczególe. Sony wcześniej zorganizowało otwartą betę, dzięki której każdy zainteresowany mógł samodzielnie sprawdzić fragment rozgrywki. Pełna wersja nadal pozostaje jednak niewiadomą i dopiero najbliższe dni pokażą, czy PlayStation faktycznie przygotowało kolejny hit.