Burza wokół PlayStation trwa, ale Sony ma argument przeciwko fizycznej dystrybucji
Od kilku tygodni społeczność PlayStation regularnie krytykuje decyzję Sony dotyczącą rezygnacji z wydawania gier w fizycznej dystrybucji na wybranych rynkach. Pod niemal każdym materiałem publikowanym przez firmę pojawiają się tysiące komentarzy domagających się pozostawienia pudełkowych edycji. Najnowsze dane z amerykańskiego rynku pokazują jednak, że rzeczywistość może wyglądać zupełnie inaczej.
Analityk Circana, Mat Piscatella, opublikował statystyki dotyczące sprzedaży gier PlayStation w Stanach Zjednoczonych. Wynika z nich, że od początku 2026 roku zaledwie siedem gier sprzedało się w fizycznej dystrybucji w nakładzie przekraczającym 100 tysięcy egzemplarzy. W tygodniu zakończonym 11 lipca tylko dwie produkcje osiągnęły sprzedaż przekraczającą 10 tysięcy pudełkowych kopii.
Takie wyniki pokazują, dlaczego Sony coraz śmielej stawia na dystrybucję cyfrową. Choć wybrane hity (według wcześniejszych szacunków) wciąż notują bardzo dobre wyniki na płytach, w przypadku większości produkcji zainteresowanie fizycznymi wydaniami systematycznie maleje. Dane Piscatelli obejmują wszystkie gry, wszystkich wydawców oraz wszystkie platformy PlayStation, dlatego dobrze pokazują ogólny obraz rynku.
Zmiana jest widoczna również w szerszej perspektywie. Jeszcze w 2009 roku Amerykanie wydawali na fizyczne gry około 11,5 miliarda dolarów rocznie, a w 2026 roku wartość tego segmentu spadła już do około 1,6 miliarda dolarów. Rynek nadal istnieje, ale jego znaczenie jest nieporównywalnie mniejsze niż kilkanaście lat temu.
Sam Mat Piscatella zwraca uwagę, że internetowe protesty nie zawsze przekładają się na rzeczywiste decyzje zakupowe. Analityk podkreśla, że komentowanie jest ważne, ale jeśli gracze naprawdę chcą utrzymać fizyczne wydania przy życiu, muszą przede wszystkim… kupować gry na płytach. Trudno nie odnieść wrażenia, że właśnie na takie statystyki patrzy dziś PlayStation, podejmując kolejne decyzje dotyczące przyszłości swojej dystrybucji.