Widzowie nie mają nic do gadania. Odyseja chwalona nawet przez naukowców
Najnowszy film Christophera Nolana, „Odyseja”, wywołał gigantyczne poruszenie nie tylko wśród kinomanów, ale również w środowisku akademickim. Pokazy w formacie Imax 70mm wyprzedają się na pniu, a w kinach trwa prawdziwe oblężenie.
Co zaskakujące, hollywoodzki blockbuster zyskał uznanie w oczach badaczy starożytności, profesorów literatury oraz archeologów, którzy zazwyczaj niezwykle surowo oceniają kinowe adaptacje klasyki. Eksperci, w tym Joel P. Christensen, redaktor prestiżowych przewodników po twórczości Homera, przyznają, że choć dzieło brytyjskiego reżysera różni się od literackiego pierwowzoru, to należy je oceniać jako autonomiczne, wybitne dzieło sztuki.
Przed premierą internet zalewały burzliwe dyskusje na temat rzekomych nieścisłości historycznych, strojów przypominających pancerze komiksowych bohaterów czy nowoczesnych decyzji castingowych. Naukowcy podchodzą jednak do tych kontrowersji z ogromnym dystansem i humorem. Znawcy antyku podkreślają, że samo pojęcie pełnej wierności historycznej w przypadku opowieści o Odyseuszu nie istnieje, ponieważ oryginalny poemat Homera sam w sobie był fikcją historyczną, czerpiącą z tradycji ustnej i łączącą różne epoki.
Nawet obecni na seansach archeolodzy przymykają oko na swobodne podejście do realiów epoki brązu, zauważając, że film ma przede wszystkim napędzać wyobraźnię masowego widza i stanowić dla niego rozrywkę.
Zamiast krytykować reżysera za zmiany w scenariuszu - takie jak pozbawienie cyklopa Polifema mowy - filolodzy klasyczni widzą w filmie Nolana kolejny naturalny etap w trwającej blisko trzy tysiące lat tradycji przekształcania tej opowieści. Profesorowie z Harvardu czy Stanfordu przypominają, że każda generacja tworzyła własną wersję „Odysei”, dostosowując jej język, dynamikę i akcenty moralne do współczesnych realiów.
Scenariusz filmu, który już teraz typowany jest do oscarowych nominacji, traktowany jest przez badaczy literatury jako „najnowsza pieśń” w tej wielowiekowej sztafecie pokoleń.
Dla naukowców najważniejszym efektem premiery jest bezprecedensowe ożywienie zainteresowania antyczną literaturą. Badacze z uniwersytetów na całym świecie cieszą się, że hollywoodzka superprodukcja wywołała lawinę nowych artykułów naukowych i zapewne w najbliższej przyszłości ożywi dyskusje w salach wykładowych.