Blood of Dawnwalker 2 to pewniak. Gra otrzyma system z Mass Effect
Oczekiwania wobec nadchodzącego erpega akcji The Blood of Dawnwalker są ogromne, zwłaszcza że nad tytułem pracują weterani ze studia CD Projekt Red. Gra ma ambicje wypełnić lukę w oczekiwaniu na kolejne przygody z uniwersum Wiedźmina, jednak okazuje się, że twórcy czerpią inspiracje również z innych legendarnych marek gatunku RPG.
Konrad Tomaszkiewicz, reżyser gry, ujawnił w wywiadzie dla serwisu CGMagazine, że decyzje podejmowane przez graczy nie pójdą na marne i zostaną bezpośrednio przeniesione do kolejnych odsłon tej planowanej serii.
System ten będzie działał w sposób bardzo zbliżony do rozwiązań znanych z trylogii Mass Effect czy cyklu Dragon Age, gdzie importowanie zapisu stanu gry pozwalało zachować ciągłość opowieści. W The Blood of Dawnwalker głównym spoiwem łączącym poszczególne części będzie protagonista imieniem Coen.
Gracze otrzymają możliwość rozwijania i kształtowania tej postaci, a ich moralne wybory oraz ukształtowane relacje z otoczeniem zostaną w pełni uwzględnione w przyszłych kontynuacjach. Ma to zagwarantować niezwykle spójną i osobistą przygodę na przestrzeni wielu lat.
Choć deweloperzy nie zdradzili jeszcze technicznych szczegółów tego procesu, planowana struktura uniwersum może ułatwić im okiełznanie tak skomplikowanej narracji. Przyszłe odsłony mają bowiem rzucać Coena w zupełnie inne epoki historyczne, odmienne kraje oraz lokalne mity związane ze stworzeniami nocy.
Taki zabieg oznacza, że większość postaci drugoplanowych z pierwszej części z racji upływu czasu prawdopodobnie nie dożyje wydarzeń z sequeli, co zdejmie z barków scenarzystów konieczność rozpisywania setek alternatywnych losów dla pomniejszych bohaterów.