Japońscy weterani jednak wylądowali na bruku? Nowe doniesienia potwierdzają nieciekawą sytuację
Wygląda na to, że Nagoshi Studio to już naprawdę historia. Studio nie dostarczy graczom obiecującego Gang of Dragon ani żadnej innej gry. Nowe poszlaki pozbawiają złudzeń.
Minęło już trochę czasu, odkąd Nagoshi Studio straciło wsparcie ze strony NetEase i wszystko wskazuje na to, że firmie nie udało się znaleźć nowego sponsora.
Pomimo likwidacji siedziby i kanału Youtube, zespół nadal nie wydał wciąż oficjalnego oświadczenia czy pożegnalnego komunikatu. Jednak poczynania najważniejszych deweloperów z ostatnich kilku dni potwierdzają najgorszy możliwy scenariusz. Niedawno Famitsu zapowiedziało, że w najnowszym numerze magazynu znajdą się 52 wywiady z zasłużonymi japońskimi deweloperami. Jednym z nich jest Toshihiro Nagoshi i internauci już zauważyli, że przy nazwisku twórcy nie ma wzmianki o Nagoshi Studio.
Nagoshi will be a part of Famitsus 40th Anniversary Interview (alongside dozens of other devs) but seems like there is no affiliation to Nagoshi Studios anymore.https://t.co/hPh4obUQIA pic.twitter.com/qBtUALRJlk
— Knoebel (@Knoebelbroet) June 17, 2026
Co ciekawe, w trakcie rozmowy miał on przyznać, że popełnił wiele błędów w swojej karierze i cieszy się, że nie jest już częścią branży. Aczkolwiek warto wziąć poprawkę na to, że transkrybcja wywiadu, podobnie jak wszystkie inne artykuły jest w języku japońskim, a premiera najnowszego numeru nie jest jeszcze znana. Zatem niewykluczone, że wypowiedź mogła zostać wyrwana z kontekstu lub przeinaczona.
Jednak to nie jedyny znak, że zespół przestał istnieć. Fani zauważyli również, że Daisuke Sato – wieloletni współpracownik Nagoshiego, który wraz z nim opuścił w 2021 Ryu Ga Gotoku Studio, w opisie swojego proffilu w serwisie X umieści krótką informację potwierdzającą, że jest już byłym członkiem Nagoshi Studio.
Daisuke Sato, antiguo director de RGG Studio que se marchó de SEGA para fundar Nagoshi Studio, ha actualizado su perfil confirmando que ya no trabaja ahí pic.twitter.com/R3e8Sk6Dny
— Yakuza Spain 🐉 (@SpainYakuza) June 17, 2026
Trudno zatem o bardziej dosadniejszy dowód na to, że Nagoshi Studio przeszło do historii i nie wyda swojego debiutanckiego tytułu, który jawił się jako następca serii Yakuza i Sleeping Dogs. Jest to tym bardziej bolesne, ponieważ produkcja miała być już na zaawansowanym etapie i słynne 44 miliony dolarów, jakie były potrzebne twórcom, miały zostać przeznaczone na dokończenie gry.