Gry Xboksa miały wygrywać nagrody i rozbudować Game Passa, a teraz Microsoft chce wyników
Nie tak miała wyglądać rzeczywistość twórców Xbox Game Studios, ale długi proces produkcji gier całkowicie zmienił koncepcję Microsoftu, co ostatecznie wpłynęło na aktualną sytuację.
Xbox Game Studios znalazło się w bardzo trudnym położeniu, ale najnowsze doniesienia pokazują, że problem może być znacznie głębszy niż słaba sprzedaż pojedynczych gier. Microsoft przez lata miał zachęcać swoje zespoły do tworzenia produkcji budujących wartość Game Passa, a teraz te same studia mogą płacić cenę za zmianę strategii.
Jason Schreier z Bloomberga podkreśla, że takie gry jak South of Midnight czy Keeper nie okazały się komercyjnymi hitami, ale warto pamiętać, w jakich warunkach powstawały. Według dziennikarza komunikat płynący z góry w ostatnich latach mocno się zmienił. Gdy część projektów startowała w 2020 lub 2021 roku, priorytetem nie miała być wielka sprzedaż, tylko dostarczanie dobrych, docenianych produkcji do Xbox Game Pass.
Widzieliśmy wiele gier na Xboxa, które nie przyniosły zysków, takich jak South of Midnight czy Keeper. Uważam jednak, że warto zwrócić na to uwagę i, miejmy nadzieję, okazać odrobinę empatii wobec tych studiów oraz osób, które tam pracują, ponieważ wytyczne z góry zmieniły się tak bardzo w ciągu ostatnich pięciu lat.
Prace nad grami rozpoczynają się jakieś cztery lub pięć lat przed ich faktyczną premierą. Jeśli więc rozpoczynasz projekt w 2020 lub 2021 roku zgodnie z określonymi wytycznymi, a te nagle zmieniają się dwa lub trzy lata później – kiedy jest już za późno na zmianę kursu – może to stanowić problem.
Przekaz brzmiał: twórzcie dobre gry, pomóżcie nam wzbogacić ofertę Game Pass, starajcie się zdobywać nagrody. Oczywiście, nie traćcie pieniędzy, osiągajcie próg rentowności, ale nie chodzi tu o generowanie zysku. Game Pass jest naszym głównym celem.
Studia miały słyszeć: twórzcie dobre gry, wypełniajcie bibliotekę Game Passa, walczcie o nagrody i nie generujcie strat. To nie miały być projekty nastawione przede wszystkim na wielkie zyski ze sprzedaży. Problem w tym, że produkcja gier trwa często cztery lub pięć lat, a jeśli w połowie tego procesu zmienia się strategia całej firmy, zespoły nie są w stanie nagle całkowicie przebudować swoich projektów.
To tłumaczy, dlaczego ostatnie premiery Xboksa wyglądały właśnie tak. Obsidian w krótkim czasie dostarczył kilka dużych gier dla Game Passa, w tym Avowed, Grounded 2 i The Outer Worlds 2, wzmacniając ofertę abonamentu. Compulsion Games mogło pochwalić się nagrodami dla South of Midnight, a mimo to według doniesień studio walczy teraz o przetrwanie. Nawet Ninja Theory, które dopiero co pokazało Senua, nie ma pewnej przyszłości.
Najbardziej brutalne w całej sytuacji jest to, że zespoły mogą być rozliczane według zasad, których nie było w momencie rozpoczynania prac nad ich grami. Microsoft najpierw potrzebował produkcji wzmacniających Game Passa i budujących prestiż marki, a teraz oczekuje konkretnych wyników finansowych. Jeśli te informacje się potwierdzą, obecny kryzys Xboksa będzie nie tylko historią o zamykaniu studiów, ale także o strategii, która zmieniła się w najgorszym możliwym momencie.