Byłeś już na tym filmie w kinie? Jeśli nie, koniecznie nadrób. Kosztował 1 mln, zarobił już 150 mln
W kinach na całym świecie doszło do niesamowitej sytuacji, w której oryginalne, niskobudżetowe horrory całkowicie przejęły kontrolę nad wielkim ekranem.
Prawdziwą sensacją okazał się miniony weekend, podczas którego niezależne dreszczowce Obsession oraz debiutujące Backrooms osiągnęły wyniki finansowe przewyższające najnowszy megahit Disneya i LucasFilmu - The Mandalorian and Grogu. To bezprecedensowy moment w branży, w którym dwa autorskie projekty od obiecujących, młodych twórców zepchnęły na dalszy plan pierwszą od siedmiu lat kinową produkcję z uniwersum Gwiezdnych Wojen.
Absolutnym hitem ostatnich dni okazał się film Backrooms w reżyserii zaledwie 20-letniego Kane'a Parsonsa, który zadebiutował w kinach w piątek, 29 maja 2026 roku. W samych tylko Stanach Zjednoczonych produkcja zarobiła w pierwszy weekend astronomiczne 81,4 miliona dolarów, a jej globalny wynik przekroczył 118 milionów dolarów.
Tym samym tytuł ten pobił absolutny rekord wytwórni A24, niemal potrajając dotychczasowy najlepszy start należący do filmu Civil War. Dzięki temu osiągnięciu Backrooms stało się najpopularniejszym filmem na świecie, a Parsons zapisał się w historii jako najmłodszy reżyser, którego dzieło wdrapało się na sam szczyt globalnego box office.
Równie niebywałą passą wykazuje się produkcja Obsession (Obsesja), będąca pełnometrażowym debiutem Curry’ego Barkera. Ten niezależny horror zanotował rzadko spotykany, regularny wzrost oglądalności z tygodnia na tydzień. W swój trzeci weekend wyświetlania film wygenerował w USA kolejne 26,4 miliona dolarów, co stanowi 10-procentowy wzrost w stosunku do poprzedniego tygodnia.
Obecnie na koncie amerykańskim Obsession ma już ponad 104,7 miliona dolarów, a na całym świecie licznik wskazuje przeszło 148 milionów dolarów. Przy budżecie produkcyjnym wynoszącym skromne 750 tysięcy dolarów, film zarobił na siebie już blisko dwustukrotnie, stając się jedną z najbardziej dochodowych produkcji w dziejach kina.
Te rewelacyjne wskaźniki okazały się fatalną wiadomością dla blockbustera The Mandalorian and Grogu. Choć w ubiegłym tygodniu gwiezdnowojenna saga zadebiutowała na pierwszym miejscu w USA, w swój drugi weekend zaliczyła drastyczny, aż 69-procentowy spadek oglądalności.
Wpływy ze Stanów Zjednoczonych wyniosły zaledwie 25 milionów dolarów, przez co film spadł na trzecią pozycję, plasując się za plecami obu horrorów. Co prawda kosmiczne widowisko, którego realizacja pochłonęła 165 milionów dolarów, zebrało globalnie 246,5 miliona dolarów, jednak z powodu gigantycznych nakładów finansowych i marketingowych zysk ten na razie zaledwie półtorakrotnie pokrywa koszty produkcji.