Po 7 latach i 26 odcinkach jeden z największych hitów HBO Max zakończony - dzisiaj zobaczycie finał Euforii
Po wielu zachwytach przy pierwszym sezonie, mniejszych przy drugim i dużej krytyce przy najnowszej serii, HBO oficjalnie zakończyło „Euforię”. Jeden z największych hitów HBO Max nie będzie już rozwijany, a dzisiejszy odcinek jest finałem całej historii.
Informację potwierdził Sam Levinson, twórca, scenarzysta i reżyser serialu, który pojawił się w podcaście Popcast przygotowywanym przez „The New York Times”. HBO potwierdziło później jego słowa w rozmowie z Variety. Oznacza to, że odcinek 3. sezonu zatytułowany „In God We Trust” jest nie tylko finałem sezonu, ale także finałem całego serialu.
Decyzja nie jest wielkim zaskoczeniem. Zendaya już wcześniej sugerowała w wywiadach, że 3. sezon może być ostatnim rozdziałem „Euforii”. Produkcja przez lata mierzyła się z ogromnymi opóźnieniami, a między 2. i 3. sezonem minęły aż cztery lata. W tym czasie największe gwiazdy serialu, w tym Zendaya, Sydney Sweeney czy Jacob Elordi, stały się rozchwytywanymi nazwiskami w Hollywood.
„Euforia” od początku opowiadała o grupie młodych ludzi mierzących się z uzależnieniami, traumami, seksem, tożsamością, mediami społecznościowymi, miłością i przyjaźnią. W najnowszej serii, po przeskoku czasowym, bohaterowie musieli zmierzyć się także z pytaniami o wiarę, możliwość odkupienia i problem zła.
Serial przez lata był jednym z najgłośniejszych tytułów HBO Max. Pierwszy sezon zachwycił stylem, odwagą i fenomenalną rolą Zendayi, drugi nadal budził ogromne emocje, ale najnowsza odsłona spotkała się już ze znacznie większą krytyką. Mimo wszystko trudno odmówić „Euforii” wpływu na popkulturę ostatnich lat.
Po 7 latach, 3 sezonach i 26 odcinkach historia dobiegła końca. HBO zamyka jeden ze swoich najważniejszych młodzieżowych dramatów, a widzowie mogą dzisiaj sprawdzić ostatni odcinek i przekonać się, jak Sam Levinson pożegnał bohaterów, którzy przez lata wywoływali tak wiele dyskusji.