Destiny 3 nie znajduje się „w aktywnej produkcji”. Bungie ma zmierzyć się ze „znaczącymi” zwolnieniami
Nie mamy dobrych informacji dla graczy, którzy wierzyli, że Bungie rezygnuje z Destiny 2 dla Destiny 3 i gra trafi na rynek w najbliższym czasie. Bungie to duży problem dla PlayStation.
PlayStation kupiło Bungie za gigantyczne pieniądze, ponieważ wierzyło, że studio będzie stale dostarczać wielkie gry, a jednocześnie pomoże zespołom Sony w rozwijaniu projektów typu live-service. Rzeczywistość okazała się jednak znacznie bardziej brutalna i dzisiaj możemy mówić o kolejnym bardzo dużym problemie dla japońskiej korporacji.
Jason Schreier z Bloomberga ujawnił, że Bungie przygotowuje „znaczące” zwolnienia po zakończeniu rozwoju Destiny 2. Według dziennikarza studio nie posiada aktualnie nowego projektu dla zespołu odpowiedzialnego za Destiny 2, a co najważniejsze - Bungie nie rozpocznie teraz aktywnej produkcji nad Destiny 3.
Według osób, które poprosiły o zachowanie anonimowości, ponieważ nie miały upoważnienia do rozmów z mediami, firma nie ma w planach żadnego nowego projektu dla zespołu deweloperskiego Destiny 2 po zakończeniu prac nad grą w przyszłym miesiącu. Jak twierdzą, Bungie nie planuje natychmiast przystąpić do produkcji Destiny 3. Liczba zwolnień nie jest znana.
To bardzo ważna wiadomość dla fanów marki, ponieważ część graczy zakładała, że zakończenie wsparcia dla Destiny 2 jest po prostu początkiem kampanii związanej z Destiny 3. Bloomberg twierdzi jednak, że nowa odsłona nie została nawet oficjalnie zatwierdzona do produkcji.
Bungie ma aktualnie skupiać się na przedstawianiu nowych pomysłów i projektów (także związanych z uniwersum Destiny), ale żaden z nich nie otrzymał zielonego światła. Studio działa w bardzo trudnym otoczeniu rynkowym, a Sony w ostatnich miesiącach coraz mocniej koncentruje się na cięciu kosztów.
Według Schreiera Bungie inwestuje teraz przede wszystkim w Marathon. Problem w tym, że produkcja po premierze nie osiągnęła oczekiwanych wyników sprzedaży i firma najwyraźniej liczy, że z czasem uda się rozbudować społeczność gry. Część pracowników Destiny miała już zostać przeniesiona właśnie do Marathonu.
Sytuacja wygląda bardzo niepokojąco również z perspektywy samego Sony. Bungie było przedstawiane jako kluczowy element strategii PlayStation związanej z grami-usługami, tymczasem studio ma za sobą kolejne zwolnienia, anulowane projekty i coraz większe problemy organizacyjne. Bloomberg przypomina między innymi o skasowanym projekcie Payback, który miał być przyszłością uniwersum Destiny.
To wszystko dzieje się zaledwie kilka lat po przejęciu studia za 3,6 miliarda dolarów. Destiny było kiedyś jedną z największych marek w branży i wygenerowało setki milionów dolarów przychodu, ale po dodatku The Final Shape liczba graczy zaczęła wyraźnie spadać. Nawet ostatnia aktualizacja inspirowana „Gwiezdnymi wojnami” przyciągnęła znacznie mniej użytkowników niż wcześniejsze rozszerzenia.
Wygląda więc na to, że Bungie wchodzi w bardzo trudny okres. A dla PlayStation to kolejny sygnał pokazujący, że strategia oparta o gry-jako-usługi nadal nie działa tak, jak zakładało Sony.