Wielki powrót Deus Ex, Saints Row i TimeSplitters! Embracer chce wskrzesić kultowe gry
W ostatnich kilkunastu miesiącach o Embracer Group mówiło się głównie w kontekście bolesnej restrukturyzacji, zamykania kolejnych studiów deweloperskich i kasowania projektów.
Wygląda jednak na to, że gigant wreszcie wyciągnął wnioski z kryzysu i ma nowy pomysł na swoje portfolio.
Firma oficjalnie ogłosiła, że zamierza aktywnie szukać zewnętrznych partnerów, aby przywrócić do życia swoje najgłośniejsze IP - w tym uwielbiane Deus Ex, Saints Row oraz TimeSplitters.
Jak informuje serwis VGC, nowa strategia jest bezpośrednim wynikiem podziału Embracera na mniejsze, niezależne podmioty. Dział Middle-earth Enterprises & Friends, do którego należą wspomniane franczyzy, zdaje sobie sprawę, że samodzielne finansowanie kolejnych ogromnych gier AAA to w obecnych czasach zbyt duże ryzyko.
Firma otwiera się na różnorodne formy partnerstwa. W grę wchodzą umowy licencyjne (oddanie marki zewnętrznemu deweloperowi), koprodukcje, a także wspólne wydawanie tytułów. Dzięki takim ruchom Embracer chce zminimalizować ryzyko finansowe, jednocześnie upewniając się, że kultowe marki nie będą kurzyć się w korporacyjnej szufladzie.
To ogromne światełko w tunelu m.in. dla fanów Deus Ex. Przypomnijmy, że nowa odsłona tworzona przez Eidos Montreal padła ofiarą tegorocznych cięć. Znalezienie zewnętrznego fundatora lub studia mogłoby ożywić ten wyczekiwany projekt.
Dla graczy to niezwykle intrygująca wiadomość. Oddanie tak potężnych marek w ręce innych, utalentowanych ekip deweloperskich mogłoby wnieść sporo świeżości - szczególnie w przypadku serii Saints Row, która po bardzo chłodno przyjętym restarcie znalazła się w martwym punkcie.
Decyzja szefostwa pokazuje, że licencje wciąż mają gigantyczny potencjał komercyjny, a Embracer nie zamierza rezygnować z zysków, jakie mogą wygenerować.