PS5 Pro totalnie olane w hicie 2026 roku. Gracze zszokowani postawą twórców
Nadchodzący debiut Lego Batman: Legacy of the Dark Knight zapowiada się na jedno z najważniejszych wydarzeń tego tygodnia na rynku gier wideo, jednak posiadacze najmocniejszej konsoli Sony mają powody do sporego niezadowolenia.
Choć nowa produkcja od Traveller’s Tales i Warner Bros. Games trafi na sklepowe półki już 22 maja 2026 roku, to zadebiutuje na rynku bez jakichkolwiek ulepszeń dedykowanych PlayStation 5 Pro. Oznacza to, że osoby, które wydały niemałą kwotę na wersję z dopiskiem „Pro”, będą zmuszone uruchomić tytuł w trybie kompatybilności wstecznej, przez co różnice wizualne oraz wydajnościowe względem standardowego PS5 okażą się praktycznie niezauważalne.
Największym ciosem dla entuzjastów nowej technologii jest całkowity brak wsparcia dla PSSR 2 (PlayStation Spectral Super Resolution), czyli zaawansowanego systemu skalowania obrazu, który stanowi flagową i ekskluzywną funkcję droższego modelu konsoli. Choć twórcy gry mogą w przyszłości przygotować odpowiednią łatkę naprawczą, to na ten moment wydawca milczy w temacie jakichkolwiek aktualizacji po premierze.
Sytuacja ta wpisuje się w szerszy, niepokojący trend na rynku - wbrew wcześniejszym zapowiedziom Sony, coraz więcej dużych tytułów debiutuje w wersjach pozbawionych optymalizacji pod kątem PS5 Pro, a pełne wsparcie dla unikalnych możliwości tej platformy oferuje zaledwie kilkadziesiąt pozycji.
Społeczność graczy nie kryje irytacji takim obrotem spraw, dając upust swoim emocjom w mediach społecznościowych. Na forum Reddit fani przypominają obietnice japońskiego giganta, według których każda gra wydana po premierze mocniejszego wariantu konsoli miała obowiązkowo oferować dedykowany tryb ulepszeń.
Z drugiej strony, część komentujących podchodzi do sprawy nieco chłodniej, zauważając, że ze względu na swoją specyficzną, klockową stylistykę, nowa Lego Batman ucierpi na braku tych fajerwerków znacznie mniej niż fotorealistyczne produkcje.
Sama gra broni się jednak wysoką jakością i z pewnością przyciągnie przed ekrany rzesze fanów Mrocznego Rycerza. Jednakże o samym braku wsparcia wspominał już Maciek z naszej redakcji na potrzeby recenzji Lego Batman.