Blade Runner wraca, ale nie wszyscy będą zadowoleni. Jest konkret, choć pojawił się też zgrzyt
Blade Runner to jedna z tych marek science fiction, które nie potrzebują regularnych premier, by wciąż działać na wyobraźnię fanów. Klimat tego świata, jego cyberpunkowa estetyka i ciężar całego uniwersum od lat sprawiają, że każda nowa informacja o powrocie serii od razu budzi spore emocje. I właśnie dlatego najnowsza aktualizacja jest tak ważna - bo potwierdza, że Blade Runner naprawdę wróci w 2027 roku, i to nie tylko w jednej formie.
Pierwsza dobra wiadomość jest taka, że Behaviour Interactive i PHI Studio oficjalnie ogłosiły nową, immersyjną „multisensoryczną” atrakcję osadzoną w świecie Blade Runnera. Projekt ma wystartować w 2027 roku i odwiedzić kilka miast w Ameryce Północnej, a twórcy zapowiadają doświadczenie mocno stawiające zarówno na warstwę wizualną, jak i narracyjną. Brzmi to jak coś szytego dokładnie pod tę markę, bo Blade Runner od zawsze robił ogromne wrażenie właśnie detalem, atmosferą i sposobem budowania świata.
Jest jednak też mniej przyjemny haczyk. W tym samym komunikacie potwierdzono, że Blade Runner 2099 ma trafić na Prime Video dopiero w 2027 roku, choć wcześniej w obiegu funkcjonował termin 2026. Innymi słowy - fani dostali oficjalny znak, że serial żyje i zmierza w dobrą stronę, ale równocześnie muszą pogodzić się z tym, że poczekają na niego dłużej, niż wcześniej zakładano. Krótko mówiąc, dla Blade Runnera szykuje się duży rok, tylko najwyraźniej trzeba będzie do niego dojść okrężną drogą.