Ahoy może spełnić marzenia milionów. Najwyższy czas na realistyczną grę o żeglowaniu i piractwie
Pierwszy raz o Ahoy pisaliśmy już w sierpniu 2025 roku, a gra wywołała wtedy ogromne zainteresowanie. Pora zatem na kolejne wieści o tym projekcie.
Ahoy to coś, na co czeka wiele osób znudzonych arcadem i kreskówkowym stylem większości gier o piractwie i żeglowaniu. W największym uproszczeniu - mamy tutaj do czynienia z "morskim Kingdom Come" - grą, która podejmuje temat XVII-wiecznej żeglugi w poważny, symulacyjny sposób. Właśnie na ten okres przypada złota era morskiego piractwa.
W Ahoy podbijać będziemy Karaiby, zarządzając własną załogą i uczestnicząc w bitwach morskich. Nie do końca jasne jest jeszcze to, jak duże znaczenie odegra tutaj warstwa fabularna. Ahoy ma bowiem zapewniać opcję zabawy w multiplayerze dla 16 graczy równocześnie, co podpowiada, że punkt ciężkości może być przesunięty ku rywalizacji. Wiadomo natomiast, że akcja rozgrywać się będzie w ogromnym, sandboksowym świecie, w którym można przybijać do wielu portów, handlować towarami, bronić konwojów, lub na nie napadać itd.
Na szczegóły dotyczące rozgrywki jeszcze poczekamy. Dziś natomiast możemy rzucić okiem na to, jak będzie wyglądać żegluga - na przykładzie małej jednostki. Więcej krótkich nagrań, przedstawiających wczesny gameplay, można obejrzeć na oficjalnej stronie gry. Część tekstur nie jest jeszcze gotowa, ale filmik daje pogląd na stopień realizmu, w który celują autorzy. Deweloperzy Ahoy pokazali też swoje sesje motion capture z aktorami, którzy użyczają swoich głosów i wizerunków "licznym NPC żyjącym w świecie Ahoy'. Po zwiastun gry odsyłam Was do poprzedniego newsa.