Nowy Dead Space nigdy nie powstanie? Były twórca pozbawia złudzeń i bez wahania wskazuje przyczynę

Gry (plotka)
362V
Dead Space Remake
Grzegorz Cyga | Dzisiaj, 19:15

Dead Space może i jest marką cenioną przez fanów survival horrorów, szczególnie tych rozgrywających się w kosmosie. Jednak wygląda na to, że osób czekających na pełnoprawny powrót Isaaca Clarke'a jest relatywnie niewiele. 

Dead Space nie tak dawno temu otrzymało szansę na drugą młodość. Niestety, mimo iż w 2023 roku ukazał się remake pierwszej części serii i został on dobrze przyjęty zarówno przez krytyków, jak i graczy, nic nie wskazuje na to, aby marka doczekała się rozwinięcia. Niewykluczone, że jest to efekt chłodnej kalkulacji. 

Dalsza część tekstu pod wideo

Były scenarzysta i producent serii, Chuck Beaver na potrzeby podcastu wyjawił redakcji FRVR szczegół, który potwierdza, że mimo szczerych chęci, Electronic Arts miało i prawdopodobnie nadal ma powód, aby nie inwestować dalej w markę.

To nie tak, że seria nie dostała swojej szansy. To rozczarowujące, że nie możemy doprowadzić ukochanej marki do jej logicznego końca, ale chyba zbyt długo jestem producentem. Rozumiem liczby, rozumiem co się dzieje i dlaczego nawet studio Motive nie dostało zielonego światła na cokolwiek po remake’u.

Twórca wyznał, że już w czasach, gdy wychodził Dead Space 3 wydawca miał wielkie oczekiwania dotyczące liczby sprzedanych egzemplarzy, którym trudno było sprostać. Otóż okazuje się, że gdy ukazywała się gra wieńcząca oryginalna trylogię, EA mogło oczekiwać, że sprzeda się przynajmniej 5 milionów sztuk.

Horrory mają pewien pułap, wiesz, i myślę, że za czasów [byłego wiceprezesa EA] Franka Gibeau liczba sprzedanych egzemplarzy wynosiła 5 milionów, żeby Dead Space mógł się utrzymać.

Co gorsza, po latach te oczekiwania mogły nie zmaleć. Beaver uważa, że wydawca może oczekiwać liczby 3 razy większej. To by oznaczało, że sprzedaż remake'u, którą szacuje się na 2 miliony, to dla Electronic Arts kropla w morzu. Twórca zauważa, że chociaż nie brakuje gier z tego gatunku, które pokazują, że horrory to wciąż dochodowy gatunek, nie ma on tak długofalowego potencjału jak gry live-service. Dlatego gdyby Dead Space 4 miał powstać, musiałby sprzedać około 7-10 milionów kopii.

Myślę, że teraz liczba ta wynosi około 15 milionów, biorąc pod uwagę koszty. Każda z gier Resident Evil sprzedaje się w nakładzie około siedmiu milionów egzemplarzy, to całkiem niezły wynik. Można by było poszukać czegoś ciekawego. Ale, wiecie, firmy szukają teraz kolejnego Fortnite'a. Potrzebują czegoś, co będzie przynosiło dochody przez długi czas… czegoś w rodzaju gry dla jednego gracza bez elementów live-service, co dziś jest postrzegane jak skamielina dinozaura w modelu biznesowym.

Źródło: FRVR

Komentarze (15)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper