To miała być fuzja wszech czasów. eBay oficjalnie odrzuca astronomiczną kwotę od GameStopu!
Większość graczy pamięta czasy, gdy GameStop desperacko walczył o rynkowe przetrwanie. Te dni najwyraźniej dawno odeszły w niepamięć.
Legendarna sieć sklepów z grami ruszyła na potężne łowy i rzuciła na stół astronomiczną ofertę w wysokości 56 miliardów dolarów za przejęcie platformy eBay. Internet zapłonął, ale odpowiedź zarządu e-commerce'owego giganta była błyskawiczna i brutalnie szczera.
Zarząd eBaya, na którego czele stoi Paul Pressler, oficjalnie i kategorycznie odrzucił niezobowiązującą propozycję wykupu. W wystosowanym liście do dyrektora generalnego GameStopu, Ryana Cohena, włodarze platformy handlowej nie przebierali w słowach, nazywając ofertę całkowicie niedorzeczną i pozbawioną wiarygodności.
Zarząd eBaya wyraził ogromne obawy dotyczące realnego planu finansowania tak potężnej transakcji ze strony GameStopu. Zdaniem włodarzy, fuzja niosłaby ze sobą absurdalne ryzyko operacyjne i uderzyłaby w długoterminową rentowność giganta e-commerce, który jest obecnie silnym, stabilnym i zyskownym biznesem, który nie zamierza dźwigać na swoich barkach chaotycznej i znacznie słabszej rynkowo korporacji.
GameStop poinformował, że oferta rzędu 56 miliardów dolarów na stole stanowiła solidną, 46-procentową premię w stosunku do giełdowej ceny eBaya z początku lutego. Co więcej, gamingowa sieć posiada już potajemnie zgromadzone 5% udziałów w e-commerce. Ekscentryczny CEO GameStopu, Ryan Cohen, wprost groził, że w przypadku odrzucenia propozycji przez zarząd, uderzy ze swoją agresywną kampanią bezpośrednio do akcjonariuszy, aby to oni zmusili eBaya do sprzedaży.
Odrzucenie oferty może zatem przerodzić się w próbę wrogiego przejęcia. GameStop jak dotąd nie skomentował decyzji zarządu eBaya. Historia prawdopodobnie jeszcze się nie skończyła.