PS5 z rekordową, a potem najgorszą sprzedażą w 2026 roku: "to coraz bardziej ekskluzywne hobby"
Rynek konsol w Stanach Zjednoczonych przeżył w ostatnich tygodniach prawdziwe trzęsienie ziemi, a w samym centrum wydarzeń znalazło się PlayStation 5.
Jak wynika z najnowszych danych firmy analitycznej Circana, konsola Sony zaliczyła swój najlepszy tydzień sprzedażowy w całym 2026 roku. Nie był to jednak efekt nagłej miłości do technologii, a raczej pragmatyzmu graczy - potężny skok popytu nastąpił tuż po ogłoszeniu planowanej podwyżki cen.
Użytkownicy ruszyli do sklepów, by „zaklepać” sprzęt w starej cenie, co przełożyło się na doskonałe wyniki marcowe, znacząco przebijające te z ubiegłego roku.
Radość producenta była jednak krótkotrwała, bo po rekordowym tygodniu nastąpiło bolesne zderzenie z rzeczywistością. Mat Piscatella, dyrektor w Circana, zauważył, że bezpośrednio po sprzedażowym szczycie nadeszły dwa najgorsze tygodnie dla PS5 w tym roku. To klasyczny efekt nasycenia rynku w krótkim terminie - kto miał kupić konsolę, zrobił to w popłochu przed zmianą cennika.
Obecnie analitycy przyjmują postawę wyczekującą, obserwując, jak wyższa cena wpłynie na długofalową kondycję marki, zwłaszcza że średni koszt zakupu sprzętu do grania wzrósł drastycznie: z około 250 dolarów w 2019 roku do ponad 500 dolarów obecnie.
Zmienia się również profil typowego nabywcy konsoli, co sugeruje, że gaming staje się hobby coraz bardziej ekskluzywnym. Obecnie ponad połowa kupujących to osoby z gospodarstw domowych o rocznych dochodach przekraczających 100 tysięcy dolarów. Może to być sygnał ostrzegawczy przed zbliżającą się premierą GTA VI. Branża spodziewa się, że hit od Rockstar Games przyciągnie do sklepów masowego odbiorcę, który może przeżyć prawdziwy „szok cenowy”, widząc aktualne kwoty na metkach.