Nowa część Szybkich i Wściekłych powstaje! Twórcy zaskakują rozmachem
Po serii filmów czas na… mniejszy ekran? „Szybcy i wściekli” powrócą, ale w dość zaskakujących szatach.
Po miesiącach spekulacji NBCUniversal potwierdziło rozwój nowego projektu w świecie „Szybkich i wściekłych”. Tym razem nie chodzi jednak o kolejny wielki film kinowy, a o serial aktorski przygotowywany dla platformy Peacock. Vin Diesel zdradził, że plan jest znacznie większy, bo w produkcji mają znajdować się aż cztery seriale z tego uniwersum.
Aktor i producent ogłosił wiadomość podczas prezentacji NBCUniversal, mówiąc wprost, że Peacock uruchamia cztery produkcje osadzone w świecie „Szybcy i wściekli”. To dość zaskakujący kierunek, bo po latach coraz większych, bardziej szalonych i widowiskowych filmów twórcy mogą teraz postawić na mniejszą skalę oraz rozbudowanie historii pobocznych bohaterów.
Na ten moment szczegóły fabularne nie zostały ujawnione. Wiemy jednak, że Vin Diesel będzie producentem wykonawczym projektu, a pilot serialu napiszą Mike Daniels oraz Wolfe Coleman, którzy wcześniej współpracowali przy „Uwikłana”. W produkcję zaangażowani są także doświadczeni twórcy marki, w tym Neal Moritz, Chris Morgan i Jeff Kirschenbaum.
„Szybcy i wściekli” obchodzą w tym roku 25-lecie, więc trudno o lepszy moment na rozszerzanie uniwersum. Seria ma na koncie już jedenaście filmów i ponad 7 mld dolarów wpływów z kin na całym świecie. To jedna z największych marek akcji w historii kina, więc NBCUniversal najwyraźniej nie zamierza pozwolić jej po prostu zniknąć.
Warto też pamiętać, że kinowy finał głównej serii, „Fast Forever”, ma zadebiutować 17 marca 2028 roku. Wygląda więc na to, że filmy zmierzają do wielkiego zakończenia, ale samo uniwersum dopiero szykuje się na nowy etap. Serialowe „Szybcy i wściekli” mogą być dla fanów naprawdę ciekawym eksperymentem.