Mixtape wywołał dyskusję o długości gier: „To jeszcze gra czy już film?”
Mixtape zadebiutował w zeszłym tygodniu i błyskawicznie podzielił graczy. Klimatyczna produkcja inspirowana latami 90. oraz filmami coming-of-age zebrała bardzo dobre recenzje krytyków, ale część społeczności otwarcie krytykuje jej długość i ograniczoną interaktywność.
Gra od Beethoven & Dinosaur opowiada historię trójki przyjaciół spędzających ostatnią wspólną noc po zakończeniu szkoły. Rozgrywka przeplata narracyjne sceny z prostymi aktywnościami – od jazdy na deskorolce po robienie zdjęć czy odpalanie fajerwerków. Całość można jednak ukończyć w około trzy godziny, a znaczną część czasu zajmują cutscenki.
To właśnie stało się źródłem gorącej dyskusji w sieci. Część graczy zarzuca produkcji brak „prawdziwego gameplayu”.
Co się dzieje z grami? Zróbcie po prostu film. Gameplay jest najważniejszy.
– napisał jeden z użytkowników Metacritica.
Inni jednak bronią Mixtape, argumentując, że nie każda gra musi oferować 100 godzin zawartości i otwarty świat.
Nie wszystko musi być gigantycznym AAA za 70 dolarów. Czasem krótka, klimatyczna historia za mniejsze pieniądze też ma sens”
– czytamy na Reddicie.
Mimo kontrowersji gra może pochwalić się średnią ocen na poziomie 85/100 w serwisie Metacritic.
Dyskusja wokół Mixtape ponownie pokazuje też, jak mocno zmieniły się oczekiwania wobec współczesnych gier – jedni wolą krótkie, filmowe doświadczenia, inni oczekują przede wszystkim rozbudowanej rozgrywki i dziesiątek godzin zabawy.