She-Hulk wróci tylko pod jednym warunkiem? Gwiazda Marvela w końcu odkryła karty
She-Hulk: Attorney at Law pozostaje jednym z bardziej dzielących seriali Marvela z ery Disney+. Z jednej strony produkcja zebrała całkiem mocne recenzje i trafiła do szerszej publiczności, z drugiej - od premiery nie doczekała się zapowiedzi 2. sezonu, a wokół dalszej przyszłości Jennifer Walters cały czas unosi się sporo znaków zapytania. To właśnie dlatego każda nowa wypowiedź Tatiany Maslany na temat powrotu do roli od razu przyciąga uwagę fanów MCU.
Tym razem aktorka zdradziła jednak coś naprawdę konkretnego. W rozmowie ze ScreenRant Maslany przyznała, że jeśli She-Hulk miałaby wrócić, to nowa historia musiałaby mocno odnosić się do tego, co dzieje się teraz na świecie. Podkreśliła też, że to właśnie Jessica Gao najlepiej rozumie ton tego serialu i samej bohaterki, więc to ona byłaby właściwą osobą do rozwijania ewentualnej kontynuacji. Krótko mówiąc - dla Maslany sam powrót nie wystarczy, jeśli nie będzie za nim stał aktualny, celny pomysł na to, co She-Hulk miałaby dziś komentować.
Na razie jednak wszystko pozostaje w sferze możliwości, a nie planów. Marvel nie ogłosił drugiego sezonu, choć szef Marvel Television Brad Winderbaum mówił już w tym roku, że She-Hulk jest jednym z najlepiej oglądanych seriali studia i że sam chętnie zobaczyłby więcej. To oznacza, że drzwi nie są zamknięte, ale też nic nie wskazuje na to, by powrót był już przesądzony.