Czy to najgorsza inwestycja PlayStation w historii? Bungie generuje setki milionów strat
To nie tak miało wyglądać. Sony kupiło Bungie, ale ostatecznie prawdopodobnie tylko nieliczni są zadowoleni z tej inwestycji.
PlayStation miało naprawdę wielkie plany związane z Bungie. To właśnie ten zespół miał nie tylko dostarczać efektowne gry-jako-usługi dla PS5, ale również pomagać innym ekipom PlayStation Studios w budowaniu projektów nastawionych na sieciową rozgrywkę. Sony kupiło twórców Halo i Destiny, licząc, że ich doświadczenie otworzy firmie drzwi do rynku live-service.
Rzeczywistość okazała się jednak wyjątkowo brutalna. W zasadzie żadna gra-jako-usługa rozwijana przez PlayStation Studios nie osiągnęła wielkiego sukcesu. Concord został anulowany po premierze, w The Last of Us Online nigdy nawet nie zagraliśmy, a Marathon aktualnie radzi sobie co najwyżej średnio i daleko mu do pozycji nowego, wielkiego hitu Sony.
Skalę problemu widać w najnowszym raporcie finansowym. Sony potwierdziło, że w ostatnich trzech miesiącach odpisało od wyników aż 565 mln dolarów, a wcześniej podobny ruch miał wynieść około 200 mln dolarów. Taki ciężar byłby łatwiejszy do przełknięcia, gdyby gry Bungie rosły w siłę, Destiny 2 nie mierzyło się z problemami, a sieciowe projekty PlayStation pod nadzorem twórców Halo faktycznie podbijały rynek.
Ostatecznie wygląda to naprawdę nieciekawie. Bungie mierzy się z własnymi kłopotami, PlayStation wciąż nie stworzyło swojego wielkiego sieciowego hitu, a Pani Halinka z księgowości musiała wrzucić w Excela potężną stratę. Sony nadal może odwrócić tę historię, ale dzisiaj trudno nie zapytać, czy zakup Bungie nie okaże się jedną z najbardziej bolesnych inwestycji w historii PlayStation.
REPORT: Sony has reported a ¥120.1Bn (~$765m) impairment loss with Bungie for this fiscal year🚀
— Rino🚀 (@RinoTheBouncer) May 8, 2026
¥88.6Bn ($565m) of which reported from the previous quarter.
It’s shocking how terrible this investment was for PlayStation. I wish they just invested all that money into developing… pic.twitter.com/WEgNYQELEy