Cała historia Spider-Mana nie ma sensu? Bracia Russo znów szokują
Bracia Russo, reżyserzy największych hitów z uniwersum Marvela, wywołali właśnie w sieci potężną burzę.
Z okazji 10. rocznicy premiery filmu Kapitan Ameryka: Wojna Bohaterów, twórcy udzielili portalowi CBR wywiadu, w którym zdradzili szokujące kulisy wprowadzenia Pajączka do MCU. Chodzi o genezę bohatera granego przez Toma Hollanda i legendarną postać wujka Bena.
Zgodnie z komiksowym kanonem to zaniechanie działania (nie powstrzymał przestępcy) przez Petera Parkera doprowadza do śmierci jego ukochanego wujka. Owo poczucie winy staje się ostatecznym motywatorem bohatera i powodem, dla którego uczy się, że z wielką mocą wiąże się wielka odpowiedzialność.
Joe Russo wprost jednak potwierdził, że w filmowym uniwersum Marvela Peter Parker nie ponosi żadnej winy za tragiczną śmierć wujka Bena. Reżyser wytłumaczył tę drastyczną zmianę kanonu z góry założoną wizją postaci.
Gdyby Tom Holland obwiniał się za tę śmierć, stałby się zupełnie innym, znacznie bardziej przygnębionym bohaterem. W naszych umysłach Peter nie jest za to odpowiedzialny. To byłaby zbyt mroczna interpretacja postaci - wyjaśnił Russo.
Russo podkreśla też, że Marvel chciał stworzyć bardziej “jaśniejszą” wersję Spider-Mana - młodszą, bardziej entuzjastyczną i mniej obciążoną traumą niż interpretacje Tobeya Maguire’a czy Andrew Garfielda. To właśnie dlatego MCU przez lata praktycznie omijało temat wujka Bena.
W sieci natychmiast wybuchła dyskusja. Część fanów uważa, że decyzja osłabia fundament całej postaci Spider-Mana, ponieważ poczucie winy po śmierci Bena od dekad stanowiło emocjonalny rdzeń bohatera. Inni twierdzą jednak, że MCU po prostu opowiedziało tę lekcję inaczej, zastępując wujka Bena postaciami Tony’ego Starka i ciotki May.
Cała sprawa może mieć znaczenie również dla przyszłości serii. Nadchodzący Spider-Man: Brand New Day ma podobno pokazać bardziej dojrzałego i samotnego Petera Parkera, już po wydarzeniach z No Way Home.