GameStop rzeczywiście przejmie giganta za 55 miliardów?! To zmieni branżę
Ostatnio mówiono o przejęciu eBay przez GameStop, a w świecie wielkiego biznesu rzadko dochodzi do tak niespodziewanych zwrotów akcji.
Ryan Cohen, dyrektor generalny GameStop, oficjalnie potwierdził złożenie niewiążącej propozycji przejęcia handlowego giganta - firmy eBay. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, gamingowa sieć przejmie pełną kontrolę nad jedną z najbardziej rozpoznawalnych platform sprzedażowych na świecie, operującą w sieci nieprzerwanie od 1995 roku.
GameStop wycenił eBay na imponującą kwotę 55 miliardów dolarów. Szczegóły propozycji wyglądają następująco:
- Cena za akcję: 125 dolarów (płatne w połowie gotówką, a w połowie akcjami GameStop).
- Solidna premia: Proponowana kwota jest o 46% wyższa od ceny rynkowej z lutego 2026 roku oraz o 36% wyższa od średniej z ostatnich 90 dni.
- Finansowanie: Około 9,4 mld dolarów ma pochodzić z płynnych środków GameStop, natomiast blisko 20 mld zostanie sfinansowane z zewnętrznych źródeł.
Najciekawszym elementem planu Cohena nie są same pieniądze, ale wizja połączenia obu firm. GameStop zamierza wykorzystać swoją potężną sieć 1600 sklepów stacjonarnych w Stanach Zjednoczonych jako punkty dystrybucji i logistyki dla eBay.
To nie tylko próba ekspansji, ale gruntowny plan naprawczy. Cohen twierdzi, że jest w stanie obciąć koszty operacyjne eBay o 2 miliardy dolarów rocznie, z czego ponad połowa oszczędności miałaby pochodzić z optymalizacji wydatków na marketing i sprzedaż.
Warto zauważyć, że niedawna decyzja GameStop o rozpoczęciu skupu technologii retro we wszystkich swoich placówkach nabiera teraz zupełnie nowego znaczenia - prawdopodobnie było to przygotowanie gruntu pod integrację z eBayem, który jest „mekką” dla kolekcjonerów starego sprzętu.
Jeśli propozycja zostanie zaakceptowana, Cohen obejmie stanowisko dyrektora generalnego obu korporacji jednocześnie. Co ciekawe, zadeklarował on, że jego wynagrodzenie będzie uzależnione wyłącznie od wyników finansowych połączonego giganta.
To jasny sygnał dla inwestorów, że wierzy w sukces tej fuzji i jest gotów postawić na nią własne zarobki.