Kolejny wielki hicior złamany. Denuvo bezsilne, wciąż brak reakcji

Gry
583V
Black Myth: Wukong
Mateusz Wróbel | Dzisiaj, 11:33
PS5 XSX|S PC

Resident Evil Requiem, Crimson Desert, a teraz kolejny wielki hit - Denuvo ma bardzo złą passę w ostatnich tygodniach.

Po niemal dwóch latach od swojej głośnej premiery, Black Myth: Wukong - debiutancki hit od chińskiego studia Game Science - ostatecznie uległ hakerom. Gra, która stała się globalnym fenomenem, przez blisko 24 miesiące pozostawała niezdobytą twierdzą dzięki rygorystycznym zabezpieczeniom Denuvo.

Dalsza część tekstu pod wideo

Dla społeczności pirackiej Małpi Król był „Świętym Graalem”, a prośby o złamanie tego konkretnego tytułu pojawiały się niemal codziennie na branżowych forach. Informacja o udanej operacji wywołała euforię w sieci, kończąc tym samym jeden z najdłuższych okresów nienaruszalności dla tak dużej produkcji AAA w ostatnich latach.

Za tym technologicznym przełomem stoi postać znana jako voices38, która w ostatnim czasie wyrasta na prawdziwy postrach twórców oprogramowania antypirackiego. Wykorzystując zaawansowaną metodę opartą na tzw. Hypervisorze, haker zdołał obejść cyfrowe zamki, które chroniły kod gry. Warto zauważyć, że Black Myth: Wukong to kolejny głośny skalp w dorobku tego autora - wcześniej w podobny sposób padły takie hity jak Doom: The Dark Ages oraz tegoroczne Resident Evil Requiem.

Sukcesy voices38 sugerują, że nowa metoda omijania Denuvo, choć wymagająca od użytkownika poświęcenia części zabezpieczeń systemu, staje się wyjątkowo skutecznym narzędziem w rękach piratów. Firma technologiczna jak dotąd nie zareagowała, lecz może przygotowywać całkowicie nowe zabezpieczenia do najnowszych gier. W innym przypadku owe Denuvo nie ma sensu.

Interesuje Cię ten tytuł? Sprawdź nasz poradnik do Black Myth: Wukong.

Źródło: TheGamer

Komentarze (8)

SORTUJ OD: Najnowszych / Najstarszych / Popularnych

cropper