Gracze szykowali się na najgorsze, ale... Jest zwrot akcji w sprawie DRM!
Temat rzekomego nowego DRM na PS4 i PS5 błyskawicznie wywołał sporą burzę (pisaliśmy o tym w tym miejscu). Wcześniejsze doniesienia sugerowały, że świeżo kupione cyfrowe gry mogły wymagać połączenia z siecią co 30 dni, a to dla wielu graczy zabrzmiało jak bardzo nieprzyjemna zmiana zasad korzystania z zakupionych tytułów. Sprawa zrobiła się na tyle głośna, że szybko podchwyciły ją kolejne serwisy i społeczność zaczęła domagać się jasnego stanowiska Sony.
Teraz pojawił się jednak nowy trop, który może całkowicie zmienić obraz sytuacji. Jak przekazało Does it Play, powołując się na anonimowe źródło, problem z DRM ma być niezamierzony i wynikać z tego, że Sony miało przypadkowo uszkodzić coś w systemie podczas łatania exploita. W tym samym przekazie dodano również, że firma od dłuższego czasu wiedziała o mylącym interfejsie związanym z licencjami, ale nie traktowała go jako pilnego problemu. Krótko mówiąc - jeśli ten trop okaże się prawdziwy, nie mówimy o celowym dokręceniu śruby graczom, tylko o zwyczajnej wpadce po aktualizacji systemu.
Najważniejsze jest jednak to, że Sony wciąż nie wydało oficjalnego komunikatu, więc na ten moment nadal poruszamy się w sferze niepotwierdzonych informacji. Mimo to nowe doniesienia są dla graczy znacznie lepsze niż wcześniejszy scenariusz zakładający świadome wprowadzenie bardziej restrykcyjnego DRM. Natomiast już w tym miejscu warto zaznaczyć, że... Choć sprawa wypłynęła nieintencjonalnie, to jednak odpowiednie pliki na serwerach się znajdowały. I to rodzi pytanie - czy Sony nie pracowało nad opcją implementacji w przyszłości? Cóż, czas pokaże.
Received word from an anonymous insider. The Sony DRM issue is unintentional. From what we gathered, Sony accidentally broke something while fixing an exploit. They've known about the confusing UI for a while, but didn't see it as urgent. Hoping for a clarifying statement now.
— Does it play? (@DoesItPlay1) April 25, 2026