Kiepskie wieści dla graczy. AMD jak NVIDIA pompuje bańkę AI i notuje rekordowe wzrosty
AMD bardzo mocno postawiło na inwestycje w generatywną sztuczną inteligencję, co krytykuje m.in. redakcja Gamers Nexus, która trafiła niedawno na "czarną listę" tego producenta. Pomimo krytyki ze strony graczy, ta strategia AMD się na razie sprawdza.
Giełdowe wzrosty AMD są faktycznie spektakularne. Amerykański gigant wszedł ze swoim kursem na rekordowy poziom ponad 303 dolarów. Tylko przez ostatni miesiąc wycena akcji AMD wzrosła o ponad 40%. Na przestrzeni całego roku, licząc od 23 kwietnia, wzrosty są jeszcze większe i wynoszą już 218 %.
AMD zyskuje na zaangażowaniu w rozbudowę centów danych AI. Firma próbuje naśladować w tym zakresie NVIDIA, oferując pakietowe akceleratory AI "Helios", podobne do oferty AI firmy Jensena Huanga. AMD zbiera obecnie zamówienia na akceleratory "Helios" od Amazon, Meta i Google i już zapowiada, że w 2027 roku pojawi się jeszcze lepszy (i droższy) zestaw "next-genowego akceleratora AI".
Niestety z perspektywy graczy nie są to najlepsze wieści. AMD prawdopodobnie masowo przekierowuje teraz swoje środki i zaopatrzenie z segmentu gier na sektor AI i niedługo odczujemy tego skutki. A w zasadzie już je odczuwamy, w absurdalnie wysokich cenach hardware'u do gier.
To jak AMD traktuje ostatnio jedną z największych redakcji gamingowych świata, pokazuje też zmianę nastawienia firmy do sektora gier. Gamers Nexus nie tylko nie dostało do testów nowego CPU od AMD, ale nie może też uzyskać od tej korporacji od wielu tygodni odpowiedzi na proste pytanie o to, co się dzieje z najwyraźniej wygaszonym wsparciem sterowników dla APU Ryzen Z1/Ryzen Z1 Extreme, które wykorzystywane jest w ROG Ally.