MacBook Neo wyprzedany. Najtańszy laptop Apple znika z magazynów
Apple nie nadąża z produkcją MacBooka Neo. Według tajwańskich doniesień początkowy zapas bazowej wersji za 599 dolarów (w Polsce 3000 złotych) już się wyczerpał, a firma musiała złożyć błyskawiczne zamówienie u Foxconna i Quanty, aby pokryć popyt.
Czas oczekiwania na podstawowy model wydłużył się już do maja. W efekcie Apple podniosło prognozę sprzedaży budżetowego MacBooka z 7 do 10 milionów sztuk. Analitycy mówią o „bezwarunkowym sukcesie”.
Kluczem do ceny 599 dol jest układ A18 Pro, czyli ten sam SoC z iPhone 16 Pro. Apple używa odrzutów z 5-rdzeniowym GPU zamiast 6-rdzeniowego z iPhone’a. Problem w tym, że zapas takich układów nie jest nieskończony. Jeśli popyt się utrzyma, firma może być zmuszona wznowić produkcję leciwego już chipa, co dodatkowo ściśnie i tak cienkie marże.
MacBook Neo ma 13-calowy ekran Liquid Retina 2408 x 1506, 500 nitów, jednolite ramki, Touch ID (wersja 512 GB), dwa głośniki ze Spatial Audio, kamerę 1080p i kolorową obudowę z aluminium z dopasowaną klawiaturą. Są też kompromisy, jak dwa porty USB-C o różnych parametrach, 8 GB RAM i mechaniczny gładzik bez czujników nacisku.
Na razie hamulcem jest A18 Pro, który zaczyna hamować całą podaż. Jeśli Apple nie przyspieszy z chipami, Neo pozostanie najtańszym MacBookiem, ale też najtrudniej dostępnym.