Kolejna katastrofa Sony? Marathon radzi sobie tragicznie, a w zanadrzu kolejne gry multiplayer od PlayStation
Miesiąc po marcowej premierze najnowsze dzieło studia Bungie, Marathon, znajduje się w głębokim kryzysie. Choć fani wiązali z tym tytułem spore nadzieje, rzeczywistość okazała się brutalna: w ciągu zaledwie trzydziestu dni gra straciła niemal 60% swojej bazy graczy na Steamie.
Z początkowego, i tak mało imponującego jak na segment AAA, szczytu 88 tysięcy zalogowanych użytkowników, obecnie przy tytule zostaje w najgorszym momencie 12 tysięcy osób (czyli gorzej od Battlefielda 6, który funkcjonuje na rynku ponad pół roku!). To bolesny cios dla Sony, zwłaszcza że mowa o płatnej grze typu live-service, która miała być nowym filarem ekosystemu PlayStation.
Co stoi za tak nagłym odpływem graczy? Eksperci wskazują przede wszystkim na barierę wejścia, która okazała się murem nie do przebicia. Nawet weterani gatunku extraction shooter skarżą się na nierówny i absurdalnie wysoki poziom trudności, który skutecznie zniechęca do dalszej zabawy.
Co ciekawe, w sieci panuje ogromny rozłam w ocenach: podczas gdy recenzje na Steamie pozostają relatywnie pozytywne, społeczność na Metacritic nie zostawiła na grze suchej nitki, wystawiając jej fatalne noty użytkowników. Wygląda na to, że specyficzna wizja Bungie trafiła w gusta nielicznych, zostawiając resztę graczy w poczuciu frustracji.
Sytuacja jest tym bardziej niepokojąca, że platforma Valve jest uznawana za najsilniejszy bastion Marathonu. Oznacza to, że na konsolach PS5 i Xbox Series X/S liczby mogą wyglądać jeszcze gorzej. W porównaniu do innych płatnych gier-usług, takich jak fenomenalne Helldivers 2 czy ubiegłoroczny hit Arc Raiders, debiut Bungie wypada wręcz blado.
Gracze, którzy zainwestowali niemałe pieniądze w zakup tytułu, najwyraźniej wolą o nim zapomnieć, niż mierzyć się z toporną mechaniką i brakiem balansu, co stawia pod znakiem zapytania rentowność całego przedsięwzięcia. Co więcej, musimy pamiętać, że Sony nawet po porażce Concorda i obecnie chłodnym przyjęciu Marathon, tworzy dalej Fairgame$ oraz dwie sieciowe pozycje z uniwersum Horizona. Społeczność PlayStation nie wróży tym pozycjom wielkich sukceksów.
Mimo czarnych chmur, Bungie oficjalnie zapowiada długofalowe wsparcie i walkę o powrót graczy. Deweloperzy wierzą, że fundamenty gry są solidne, a większość problemów da się wyeliminować za pomocą nadchodzących łatek i aktualizacji bazujących na opiniach społeczności.