Steam Deck 2 mocno opóźniony? Przenośne PS6 może gładko wyprzedzić konsolę Valve
Steam Deck 2 nie pojawi się tak szybko, jak liczyli gracze i nie jest to przypadek. Valve jasno daje do zrozumienia, że nie chce tworzyć „ulepszonej wersji”, tylko prawdziwy skok generacyjny, który może wyprzedzić nawet przyszłe handheldy pokroju przenośne PS6.
Valve pracuje nad Steam Deckiem 2, ale projekt wyraźnie zwalnia. Powód jest prosty - firma nie chce wypuścić sprzętu, który oferuje jedynie niewielki wzrost wydajności. Według przedstawicieli studia, 20-50% więcej mocy to za mało, aby uzasadnić nową generację.
Kluczowym problemem jest technologia. Obecnie dostępne układy mobilne nie zapewniają odpowiedniego balansu między wydajnością a zużyciem energii. Valve szuka rozwiązania, które pozwoli stworzyć sprzęt wyraźnie mocniejszy, ale bez pogorszenia czasu pracy na baterii.
To oznacza, że premiera Steam Decka 2 jest jeszcze odległa. W branży pojawiają się spekulacje, że sprzęt może zadebiutować dopiero za kilka lat, gdy pojawi się nowa generacja procesorów, np. oparta na architekturze AMD Zen 6.
W tle pojawia się też potencjalna konkurencja. Coraz częściej mówi się o przyszłych handheldach od Sony, a nawet o „PS6 Portable”. Valve jednak nie zamierza ścigać się na daty. Zamiast tego chce dostarczyć urządzenie, które będzie wyraźnym krokiem naprzód, a nie tylko kolejną iteracją.
Obecny Steam Deck, mimo że wciąż popularny, zaczyna odstawać technologicznie. To dodatkowo zwiększa oczekiwania wobec następcy, który musi być czymś więcej niż tylko ulepszoną wersją obecnego modelu.
Strategia Valve jest więc jasna. Lepiej poczekać kilka lat i zrobić rewolucję, niż wydać sprzęt „trochę lepszy”. Dla graczy oznacza to jedno - Steam Deck 2 nadejdzie później, ale ma być urządzeniem, które faktycznie zdefiniuje nową generację handheldów.