Roger Żochowski Roger Żochowski 02.04.2010 16:01
W Nier nie będzie kompromisów
721V

W Nier nie będzie kompromisów

Konkurencja wśród slasherów jest w tym roku niezwykle zacięta, a swoje trzy grosze dorzuci wkrótce Square Enix. Czy NieR będzie w stanie nawiązać walkę z najlepszymi? Czym był inspirowany i dlaczego jeden z głównych bohaterów jest hermafrodytą?

xxxxx
 

Zacznijmy może od kwestii wzbudzającej największe kontrowersje – Kaine. Autorzy wypowiadają się o tej postaci w żeńskiej formie, jednak od początku było wiadomo, że będzie ona hamafrodytą. Skąd ten pomysł?

 

 

"Tak, Kaine jest hermafrodytą (…) Nasz zespół poświęcił sporo czasu, aby każda z postaci miała swoją uniwersalną, głęboką historię. Losy Kaine są pełne bólu i cierpienia, podziałów i konfliktów. Fakt, że jest hermafrodytą pasuje do jej charakteru i oczywiście odegra w grze swoją rolę. Chcę jednocześnie zaznaczyć, że zespół nie dążył na siłę do tego, aby gra była lubieżna i w ten sposób komentowana na wszelakich forach i grupach dyskusyjnych. Jest to jednak kluczowy element charakteryzujący Kaine i mówiący o tym, dlaczego jest taka, a nie inna.”

 

Nie mnie oceniać, jak szczere były w tym wypadku intencje developera, co nie zmienia jednak faktu, że postać Kaine jest komentowana częściej niż sama gra. I nie ma się czemu dziwić, skoro na jednym z trailerów możemy zapoznać się z jej soczystym słownictwem.

 

„W przypadku Nier, nie było mowy o zahamowaniach. Niektórzy ludzie będą zaskoczeni treścią gry i postawą, jaką obrało Square Enix, ale jest ona zgodna z historią przedstawioną w grze oraz fascynującymi bohaterami. Trailer Kaine jest tego idealnym przykładem.”

 

Zapewne zastanawiacie się teraz, skąd w głowie producentów Niera, znalazły się tak kosmate pomysły. Odpowiedź wcale nie wyjaśnia tej tajemnicy.

 

„Sporo w kwestii developingu i rozgrywki wynieśliśmy z serii Kingdom Hearts. Inspiracje czerpaliśmy także z innych, udanych gier akcji.”

 

Początkowo dezorientacje wśród graczy wprowadziły dwa różniące się od siebie podtytuły (Gestalt, Replicant). Ostatecznie okazało się, że NIER zarówno na Xboksa 360 jak i PlayStation 3, będzie dokładnie taki sam na całym świecie, a jedynie Nier Replicant, który zostanie wydany na PS3 w Japonii, będzie się trochę różnił. W zachodniej wersji wcielamy się w rolę ojca, który rusza na ratunek swojej córce, podczas gry w japońskiej, niewiastę ratować będziemy w skórze jej młodszego brata.

 

"Fabuła jest dokładnie taka sama, inny jest tylko główny bohater, który jest młodszy [czytaj – Bishounen – przyp. Roger]. Istnieją oczywiście niewielkie zmiany w skryptach i dialogach, ale poza tym, historia, postacie, i doświadczenia płynące z gry są dokładnie takie same."

 

Po wpadce Segi i cięciach w trzeciej Yakuzie chciałoby się napisać – pożyjemy, zobaczymy. Mimo iż gra przynajmniej na razie niespecjalnie pieści gałki oczne swoim wykonaniem, sam fakt, że połączy ideę slashera z j-RPGiem, wzbudza u mnie spore zainteresowanie. Tym bardziej, że klimatem i przedstawioną historią, może skutecznie nadrobić niedociągnięcia w oprawie.

Tagi: NieR Square Enix wywiad