Wojciech Gruszczyk Wojciech Gruszczyk 11.12.2015 15:03
Bagiński opowiada o filmowym Wiedźminie - prace trwają od 7 lat!
2155V

Bagiński opowiada o filmowym Wiedźminie - prace trwają od 7 lat!

Tomasz Bagiński pracuje nad filmową adaptacją przygód Geralta i według wszystkich dostępnych informacji możemy szykować się na wielki projekt, który ma zachęcić do tego uniwersum widzów z całego świata. Mamy kilka ciekawych informacji na temat produkcji. 

Pod koniec ubiegłego roku dowiedzieliśmy się, że Tomasz Bagiński zamierza przygotować ekranizację Wiedźmina. Produkcja ma kosztować około 20-30 mln dolarów i będzie to początek nowej serii, dzięki której zobaczymy kilka projektów w uniwersum wykreowanym przez Andrzeja Sapkowskiego.

Reżyser rozmawiał z dziennikarzem Gazety Wyborczej i podczas dyskusji wspomniał, że świat Wiedźmina jest ciekawy, ponieważ jest on odbiciem naszego – w historiach Geralta pojawiają się wielkie polityczne konflikty, walczą ze sobą wielkie moce, ale bohatera specjalnie to nie interesuje, on ma swoje sprawy do załatwienia.  

Bagiński porównuje Geralta do typowego Polaka:

"Poza tym Geralt to typowy Polak. Mówi: "Mnie to nie interesuje, ja się nie mieszam". A potem i tak robi to, co trzeba. [...] I ma poczucie humoru. Na tym polega jego urok. Rzadko w książkach fantasy zdarza się tak błyskotliwy, czarny humor, który jest oczywiście przykrywką dla miękkiego serca. Bo Geralt zgrywa cynika, a okazuje się słupem moralnym tego świata. To właśnie bardzo polskie. Często mówimy głupoty, ale gdy trzeba, bierzemy się do działania. Można powiedzieć, że słabo sprzedajemy się jako nacja - produkt dobry, tylko marketing kompletnie do dupy."

Twórca wspomina, że wiedźmin ma zachować swoją polskość – nawet jeśli film będzie nakręcony po angielsku, to jednak zamierza wszczepić do tego dzieła wiele elementów z naszego kraju. To właśnie Polska ma być pewnego rodzaju wabikiem dla widzów, którzy w ostatnim czasie lubią rzeczy trochę oryginalne – zdaniem autora Katedry po modzie na norweskie kryminały ludzie mogą zainteresować się polską science fiction.  

Warto jednak zwrócić uwagę, że Bagiński nie ma zamiaru wzorować się na wcześniejszym filmie Wiedźmina oraz na grach – najważniejsze są opowiadania:

"Film z pewnością nie. Gry w stopniu niewielkim. Najważniejsze są opowiadania z tomu "Ostatnie życzenie", głównie "Mniejsze zło" i "Wiedźmin". Błędem byłoby zaczynanie od bitew na sto tysięcy żołnierzy z piątego tomu sagi - najpierw trzeba wprowadzić do całego cyklu."

Projekt jest rozwijany od 7 lat i początkowo posiadał inny scenariusz, dzięki któremu udało się znaleźć producenta, ale lista poprawek była naprawdę wielka, więc postanowiono przygotować drugi. Od niespełna roku nad produkcją pracuje scenarzystka Thania St. John, która przyjechała do Polski i przez długi czas rozmawiała z Sapkowskim, by móc w pełni oddać realia uniwersum.

Reżyser wypowiedział się również na temat obsadzenia roli aktorów – pod względami finansowymi nie będzie problemu zatrudnić artystów klasy Michaela Fassbendera, jednak w przypadku tej produkcji będzie spory problem z wiekiem głównego bohatera:

"Finansowo to osiągalne, dla aktorów - ciekawe: mamy dobrze wymyśloną i napisaną postać Geralta, ale też Renfri czy Stregobora. Scenariusze od naszego producenta przeczyta każdy agent w mieście. Problem jest z wiekiem: większość aktorów, o których myślimy, to osoby po pięćdziesiątce, a nasz wiedźmin musi być bardzo sprawny fizycznie.

Teraz rozmawiam z dystrybutorami. Jeśli dobrze pójdzie, na początku roku zaczniemy casting. Zdjęcia też być może w przyszłym roku."

Zainteresowanych pracami Bagińskiego odsyłam do pełnego wywiadu, w którym znajdziecie również odpowiedzi na temat innych projektów znanego twórcy. 

Źródło: http://wyborcza.pl/1,75475,19328238,tomasz-baginski-o-pracach-nad-filmem-wiedzmin-w-hollywood.html

Tagi: ekranizacja film Tomasz Bagiński Wiedźmin